R. Wójcikowski (Kukiz'15) większego zagrożenia niż PO to do tej pory w historii III RP nie było!00:16:21

zwiń opis video pokaż opis video
► SUBSKRYBUJ mój kanał na YouTube: http://bit.ly/1hi2XbN! Zapraszam http://PrawicowyInternet.pl
9. posiedzenie Sejmu VIII kadencji - 28 stycznia 2016
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2016 (druki nr 146 i 194).

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Na początku odniosę się krótko do wypowiedzi moich poprzedniczek. Pani poseł Leszczyna stwierdziła, że największym zagrożeniem jest PiS. Mimo wszystko śmiem twierdzić, że większego zagrożenia niż Platforma to do tej pory w historii III RP nie było. (Oklaski)
(Poseł Tadeusz Cymański: Celne.)
Mówię całkiem obiektywnie, gdyż z tej mównicy pragnę dzisiaj porozmawiać z PiS-em jednak troszeczkę bardziej po męsku, bo ten budżet, który przedstawia PiS, nie jest najszczęśliwszym budżetem z punktu widzenia ruchu Kukiz’15.
Pani poseł Leszczyna powiedziała jeszcze, że nie ma komu kupować polskich obligacji.
(Poseł Izabela Leszczyna: Że to się może zdarzyć.)
Ta nadpłynność sektora bankowego, która cechuje nasz sektor bankowy, z pewnością starczy i wystarczy na wielokrotne zrolowanie polskich obligacji, zwłaszcza że - jak pani wie - obligacje skarbowe są zwolnione od podatku bankowego i stały się bardzo atrakcyjne, jeśli chodzi o przedmiot inwestycji, dla polskich banków komercyjnych. Tak więc tutaj nie obawiałbym się tego, że nagle wzrośnie rentowność z tego powodu, że jakieś polityczne zawirowania wokół indeksu agencji ratingowej Standard & Poor’s spowodują, że nasz dług wzrośnie lawinowo. Inwestorzy zagraniczni też przede wszystkim chcą jednak zarabiać, a nie politykować, i myślę, że doskonale wiedzą, jak atrakcyjne pod względem rentowności są polskie obligacje przy tej sytuacji ekonomicznej, jaka jest w Polsce.
(Poseł Izabela Leszczyna: Jeszcze są. Jeszcze są.)
Teraz odniosę się do pana prof. Żyżyńskiego, któremu... Bardzo mi się spodobał pomysł, żeby budżet obywatelski zapanował również w Sejmie i żeby każdy z 460 posłów mógł to odnieść do 1% dochodów budżetowych. Jak się podzieli, to wyjdzie 7,5 mln na głowę. Tak więc moglibyśmy - tak jak radni w gminach mogą się pochwalić, że chodnik wybudowali - też się pochwalić, że za te 7,5 mln coś tam w tej Polsce wybudowaliśmy.
(Poseł Piotr Kaleta: I to wcale nie jest złe.)
Z punktu widzenia niektórych posłów na pewno.
Jeżeli chodzi o wskaźnik kosztów zatrudnienia do PKB, o którym mówił pan prof. Żyżyński, on jest bardzo niski. Ale skoro jest taki niski, to czemu PiS blokuje kwoty wskaźnikowe, które można byłoby podnieść, dla sfery budżetowej, jeżeli chodzi o wynagrodzenia? Kwota bazowa jest blokowana 9. czy 10. rok z rzędu. Pytałem z tej mównicy podczas pierwszego czytania budżetowego, dlaczego blokujemy dalej kwoty bazowe, nie robimy podwyżek. Sfera budżetowa byłaby pasem transmisyjnym dla podwyżek w dalszej skali, w skali gospodarki prywatnej. Jeżeli 9. czy 10. rok z rzędu blokujemy kwotę bazową dla podwyżek sfery budżetowej, to się potem nie dziwmy, że mamy taki wskaźnik. Tak że tutaj trzeba zacząć od siebie i trzeba popatrzeć, że jeżeli chcemy, aby wynagrodzenia stanowiły coraz większy udział w PKB, to musimy zacząć, jeżeli nie ma impulsu w gospodarce prywatnej, od gospodarki budżetowej i tam zrobić impuls, jeżeli chodzi o podwyżki wynagrodzeń. Tego impulsu w tym budżecie, niestety, nie ma.
Jeżeli dług krajowy, panie profesorze, nie jest problemem, bo można go zrolować, a jak nie będzie komu - jak rozumiem, domyślnie: jak nie będzie miał kto go spłacić - to się zrobi inflację i jakoś się z tym człowiek, budżet upora, to skąd się wzięła upadłość ZUS-u? ZUS to tak naprawdę dług państwowy, nie zagraniczny, tylko krajowy. I co? I upadłość ZUS-u jednak jest problemem dla nas wszystkich. Jednak to 500+ bierze się nie z powietrza, tylko z problemów ZUS-u. Wiele reform, które czeka nas w najbliższej przyszłości, bierze się właśnie z tego, że upadł system ubezpieczeń społecznych, a upadek systemu ubezpieczeń społecznych to jest problem z długiem krajowym. Tak więc to nie jest tak, że zbyt duży dług krajowy nie jest problemem. Jest problemem. Nawarstwiający się, rosnący dług krajowy jest problemem, zwłaszcza dla przyszłych pokoleń, a w skrajnej postaci może doprowadzić do tego, że to pokolenie po prostu zaniknie - albo się nie urodzi, albo w całości wyemigruje. Dlatego musimy się tym zająć i pochylić także nad długiem krajowym, zatrzymać jego lawinowy wzrost, ponieważ brak tego zatrzymania spowoduje, że za 20 lat będziemy społeczeństwem starców, nie będziemy atrakcyjni dla własnych obywateli na tyle, żeby tu się rozwijali i mieszkali. Tak więc 3 mln emigrantów plus 1,33 wskaźnik dzietności to jest bardzo wyraźny sygnał, że dług krajowy jest problemem.

Film znajduje się w katalogu: Razem przeciwko Platformie Obywatelskiej!


Komentarze