W to się kiedyś grało! Sportowe gry wideo.00:16:08

zwiń opis video pokaż opis video
Mniej więcej w drugiej połowie lat osiemdziesiątych w Polsce zaczęły powstawać salony gier wideo. I nie ma co się bawić w jakieś kulturalne określenia. Dla młodych ludzi był to cholerny szok. Wchodziło się do jakiegoś baraku, gdzie uśmiechnięty typ rozmieniał kasę na drobne, potrzebne do wrzucenia do automatu z grą. Na ekranie pojawiali się pikselowi bohaterowie, nad którymi miało się już za momencik przejąć kontrolę. A potem muza, kolory, opętańcze szarpanie joysticka, epileptyczne drgania całego ciała i w końcu game over kup se rower
Wiele było tytułów rozpalających wyobraźnię: Golden Axe, Space Invaders, Galaxian, Street Fighter, Zaxxon. Dla każdego coś miłego. Każdy jeśli tylko wrzucił monetę mógł wziąć udział w kolorowej przygodzie życia, która była postawieniem na głowie szarej rzeczywistości późnego PRLu.
Ale skoro grało się wojownikami fantasy, latało się kosmicznymi myśliwcami, było się wojownikiem karate to czy nie można było zagrać w NBA? Czy nie można było boksować z Tysonem, albo naginać jak wariat samochodem po niebezpiecznych trasach rajdowych?
Oczywiście, że tak. To wszystko było możliwe, bo gier sportowych w salonach było naprawdę niemało. O tym właśnie jest nasze najnowsze wideo.

Komentarze