Nowotwór zabija ją od środka, ale wierzy, że to jeszcze nie koniec. Jaworznianka Dorota Wojtarowicz.00:14:34

zwiń opis video pokaż opis video
Dodał: dlaCiebietv
Rak zaatakował i zupełnie zmienił jej życie.  Pani Dorota Wojtarowicz, jaworznianka, opowiada o ciężkiej walce z chorobą, prosząc jednocześnie ludzi o pomoc.

Ciepła, szczera, wyjątkowa osoba o wielkim sercu. Osoba, która zawsze niosła pomoc innym ludziom, ale tym razem pomocy potrzebuje właśnie ona. Jaworznianka Dorota Wojtarowicz, którą zaatakował nowotwór i niestety nie odpuszcza. Bardzo ciężko jest jej prosić o pomoc, ale sytuacja jest na tyle dramatyczna, że aktualnie walczy o swoje być albo nie być.

Odkąd pamiętam, moje życie zawsze było walką. Latami walczyłam o zdrowie moich dzieci, o to by nic nie powstrzymywało ich przed spełnianiem marzeń i realizacją wyznaczonych celów. Mój starszy syn urodził się z silnym astygmatyzmem, młodszy syn od dziecka zmagał się z niedosłuchem i chorobą Treachera Collinsa. Nasza codzienność była ogromnym wyzwaniem starałam się być nie tylko matką, ale też stróżem, opiekunką i przyjaciółką. Lata później, po licznych operacjach i regularnych wizytach w szpitalu dotarłam do momentu, w którym moi synowie pokonali trudne doświadczenia i zaczęli układać sobie życie. Chciałam patrzeć jak kończą studia i zdobywają wymarzone zawody ze spokojem i satysfakcją, jednak los postanowił doświadczyć mnie raz jeszcze.- Dorota Wojtarowicz.

Niestety Pani Dorota tym razem musiała zacząć walczyć o swoje zdrowie. Nowotwór, z którym się zmaga (rak tkanek łącznych i miękkich) atakuje z ogromną agresją obecnie zmiany nowotworowe obejmują niemal całe płuca. Jest w trakcie chemii.

Pani Dorota wspomaga się  regularnym stosowaniem immunoterapii oraz lekami naturalnymi, dzięki którym będzie mogła wzmocnić swój organizm i zminimalizować skutki uboczne jakie może nieść za sobą chemioterapia. Takie leczenie wiąże się jednak z ogromnymi wydatkami miesięczny koszt może osiągać nawet około 20 000zł.

Chciałabym w końcu przełamać tę złą passę.  Nasza rodzina zasługuje na to, by w końcu odetchnąć, cieszyć się chwilą beztroski, odpocząć od widoku szpitali. Obecne realia, w które zostałam z dnia na dzień wrzucona są dalekie od moich wyobrażeń. Marzyłam o spokoju, chciałam doczekać się wnuków w zdrowiu i beztrosce. Właśnie dlatego będę walczyła o swoje szczęście i nie pozwolę wydrzeć go sobie z rąk. Mam wokół siebie wspaniałą rodzinę, męża i synów, którzy wspierają mnie na każdym etapie mojej walki to właśnie oni napawają mnie nadzieją, że czeka mnie jeszcze wiele dobrych chwil, że ten koszmar, w którym obecnie funkcjonuję, przeminie, pozostawiając  po sobie jedynie bolesne wspomnienia i wdzięczność za zdrowie, które udało mi się odzyskać.- Dorota Wojtarowicz.

Nie wiadomo co napisać, co powiedzieć, jakich użyć słów, czy tylko wykrzyczeć tak ogromną rozpacz i desperację Pani Doroty i jej rodziny.  Oni już nie proszą, wręcz błagają o wsparcie ich w tej ciężkiej drodze jaką przechodzą.

Każdy kto tylko ma chęć wesprzeć Panią Dorotę, do czego ogromnie zachęcam, może to zrobić poprzez wpłaty na podany poniżej link do zbiórki która na ten cel została utworzona.

 

https://fundacjarakiety.pl/podopieczni/dorota-wojtarowicz

Wspomóc Panią Dorotę, można również poprzez Facebooka, biorąc udział w licytacjach charytatywnych. Poniżej link do licytacji:

https://www.facebook.com/groups/862197201613601

Całe życie starała się pomagać wszystkim ludziom. Tym razem My pomóżmy jej. Dlatego jeśli jesteś w stanie.....proszę ofiaruj pomoc.


Materiał pochodzi ze strony https://www.jaw.pl
#jaworzno #jawpl
więcej

Komentarze