Kaiketsu Zorro. ODC 100:21:35

zwiń opis video pokaż opis video
Dodał: wojna1980
W końcu XVIII wieku Kalifornia znajdowała się pod panowaniem Hiszpanii. Mieszkańcy Kalifornii żyli w jarzmie okrutnej władzy żołnierzy, ale nie potrafili walczyć z nimi. Strach był wszechwładny. Wydawało się, że ciężkie dni będą trwały zawsze, a czas spokoju zdawał się nierealnym snem. Wtedy właśnie pojawił się obrońca prawa, odważnie występujący przeciwko tyranii potężnej armii… Tak rozpoczyna się historia Zorro, którą każdy z nas (albo prawie każdy) pamięta z dzieciństwa.

Owym „obrońcą prawa” zostaje osiemnastoletni chłopiec, Diego Vega, powracający z hiszpańskiej szkoły do domu w Kalifornii. Oczywiście nikt nawet nie przypuszcza, że ten leniwy i tchórzliwy na co dzień młodzieniec mógłby być zamaskowanym bohaterem. Diego bardzo stara się ukryć swoje drugie wcielenie, dlatego wymyśla nawet kłamstwo, jakoby podczas podróży przydarzył mu się nieprzyjemny incydent, przez który boi się używać broni. Jak każdy się może domyślić, jego alter ego, Zorro, jest prawdziwym mistrzem szermierki.

W każdym odcinku otrzymujemy tego dowód, gdyż raz za razem Diego walczy z armią, często uosabianą pod postacią przystojnego podrywacza – porucznika Gabriela i podstępnego szaleńca – generała Raymonda. Wiele razy możemy ich obserwować, jak ciemiężą ludność, a to zwiększając podatki, a to robiąc lewe interesy kosztem wieśniaków. Mamy także do czynienia z zabawnym i gapowatym sierżantem Gonzalesem, który w gruncie rzeczy nie jest zły, a także charyzmatycznym porucznikiem Jekylem, dzięki którym widać drugie oblicze armii: żołnierzy niosących pomoc, sprawiedliwe osądy, honorowe postępowanie. Z takimi ludźmi Zorro stara się nie walczyć, dlatego też nie morduje na ślepo wszystkich, którzy noszą hiszpański mundur. Każdy odcinek przedstawia własną, zamkniętą historię.

Ale czym by było życie bohatera bez kobiety, której trzeba bronić? W rolę księżniczki z białej wieży wcieliła się Lolita. Blondynka. Pewnie pomyśleliście, że skoro i blondynka, i Lolita, to pewnie i głupia? A gdzież tam! Lolita potrafi pokazać pazurki i robi to całkiem często, przeważnie w stosunku do Diega, w którym nie znosi (udawanego – chociaż o tym nie wie) tchórzostwa. Uważa, że mężczyzna powinien wiedzieć, czego chce. Zastanawia się nawet, dlaczego osobowość Diega uległa takiej zmianie, gdyż pamięta go z dzieciństwa jako odważnego chłopca. Lolita nie należy do czekających na ratunek słodkich istotek, sama często angażuje się społecznie. Przy okazji jest świetnym strzelcem – żeby nie powiedzieć, snajperem. Szkoda, że tę umiejętność zaprezentowała w pełni tylko w jednym odcinku. Na marginesie należy powiedzieć, że Lolita jest narzeczoną Diega, choć to często (jak na tak krótką serię) ulega zmianie.

Komentarze