2024.10.01 - 5b - Wierszyk Alkoholika Narkomana - tekst Ewa Lipka, śpiew i muzyka SI/AL00:05:27
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: Ewa_Lipka2
tekst ten napisałam 19.09.2015
Link do mojego udostępnienia tego mojego nagrania
na Facebooku w mojej grupie: TARANTULLA i jej WIERSZE
https://www.facebook.com/groups/467668826721123/posts/534465096708162/
Wierszyk alkoholika narkomana.
Specjalnie dla Was mi się tak układa.
Po przeczytaniu tego tekstu
wpadam w zadumę
I zastanawiam się czy ja tak umiem?
Za pewne ja tak niepotrafię,
Bo z dobrym słowem jestem na bakier.
Jestem alkoholikiem, pijakiem, narkomanem
Więc za pewne nieidę z Tobą o Panie.
W jednej drodze, noga przy nodze,
Ale chcę Ci powiedzieć o Panie,
Że zawsze wiernie czekam na Twoje zawołanie.
Gdy siadam w salonie i kieliszkiem o butelkę dzwonię,
Bo i przyjaciół żadnych do picia nienakłonię,
Ale Ty wiesz dlaczego popijam i wlewam
Gorzką żołądkową, to mój dodatek do chleba.
Ty wiesz, że tak wkraczam w duchowość o Panie,
gdy sobie nieradzę.
Gdy łzy przed Tobą wylewam, mówię Ci,
Jak bardzo jest mi potrzeba,
Aby pójść za tobą do nieba.
Ty wiesz wszystko o swej córce o Panie,
I jak roni łzy w swej komórce.
Z dala od gwarów i radości,
Bo smutek w sercu mym gości,
Ale dobrze że jest tylko gościem,
Bo nie jest na stałe mój smutek
a jedynie jest gościem.
Ty jednak o mój Panie
zawsze wiernie czekasz na moje wołanie.
Ty kochasz mnie nawet gdy jestem
pijakiem, czy alkoholikiem, narkomanem,
Kroczysz przy mnie choć nie widzę Cię o mój Panie.
Ty chcesz przywrócić do życia nowego mnie,
Bo wiesz, że ma dusza się rwie,
Jak rzeka górska spada z wysoka
I rozbija się po bokach
Bokach kamieni i głazów życia mego,
Ale to co innego
Bo i tak zawsze będę pijakiem dla innych
A ja Cię proszę:
Bądź miłościw mnie winnej!
Pozdrawiam Uzależniona
Tarantulla Ewa Lipka
Alkohol to miarka szybka
Alkohol to miarka szybka
Link do mojego udostępnienia tego mojego nagrania
na Facebooku w mojej grupie: TARANTULLA i jej WIERSZE
https://www.facebook.com/groups/467668826721123/posts/534465096708162/
Wierszyk alkoholika narkomana.
Specjalnie dla Was mi się tak układa.
Po przeczytaniu tego tekstu
wpadam w zadumę
I zastanawiam się czy ja tak umiem?
Za pewne ja tak niepotrafię,
Bo z dobrym słowem jestem na bakier.
Jestem alkoholikiem, pijakiem, narkomanem
Więc za pewne nieidę z Tobą o Panie.
W jednej drodze, noga przy nodze,
Ale chcę Ci powiedzieć o Panie,
Że zawsze wiernie czekam na Twoje zawołanie.
Gdy siadam w salonie i kieliszkiem o butelkę dzwonię,
Bo i przyjaciół żadnych do picia nienakłonię,
Ale Ty wiesz dlaczego popijam i wlewam
Gorzką żołądkową, to mój dodatek do chleba.
Ty wiesz, że tak wkraczam w duchowość o Panie,
gdy sobie nieradzę.
Gdy łzy przed Tobą wylewam, mówię Ci,
Jak bardzo jest mi potrzeba,
Aby pójść za tobą do nieba.
Ty wiesz wszystko o swej córce o Panie,
I jak roni łzy w swej komórce.
Z dala od gwarów i radości,
Bo smutek w sercu mym gości,
Ale dobrze że jest tylko gościem,
Bo nie jest na stałe mój smutek
a jedynie jest gościem.
Ty jednak o mój Panie
zawsze wiernie czekasz na moje wołanie.
Ty kochasz mnie nawet gdy jestem
pijakiem, czy alkoholikiem, narkomanem,
Kroczysz przy mnie choć nie widzę Cię o mój Panie.
Ty chcesz przywrócić do życia nowego mnie,
Bo wiesz, że ma dusza się rwie,
Jak rzeka górska spada z wysoka
I rozbija się po bokach
Bokach kamieni i głazów życia mego,
Ale to co innego
Bo i tak zawsze będę pijakiem dla innych
A ja Cię proszę:
Bądź miłościw mnie winnej!
Pozdrawiam Uzależniona
Tarantulla Ewa Lipka
Alkohol to miarka szybka
Alkohol to miarka szybka
W katalogu: muza - Ewka i sztuczna inteligencja
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje