SKANDAL W LOKALU WYBORCZYMWyrzucili Członka Komisji [ Rafał Kaniewski ]00:11:32
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: BadzNaBiezaco
TRANSMISJA LIVE Z WYBORÓW DZIŚ O 19:30 https://youtube.com/live/W1KbkMWazes?featureshare
SKANDAL W KOMISJI WYBORCZEJ
Niepokojące wydarzenia miały miejsce w jednej z warszawskich komisji wyborczych, gdzie członek komisji Rafał Kaniewski z Radia Solidarność został usunięty za próbę dokumentowania masowego głosowania na zaświadczenia.
Od samego rana do lokalu wyborczego przybywało nietypowo dużo osób z zaświadczeniami o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania, w tym mieszkańcy Warszawy głosujący w innych dzielnicach miasta.
Gdy członek komisji próbował udokumentować i zarchiwizować numery zaświadczeń w celu późniejszej weryfikacji w systemie kontrolnym, przewodniczący komisji wezwał komisarza wyborczego i policję, a następnie schował wszystkie zaświadczenia do zamkniętej szuflady, odmawiając ich weryfikacji.
Szczególnie niepokojące jest to, że system zabezpieczeń zaświadczeń wydaje się być wadliwy - hologramy mają nie posiadać numerów seryjnych, co uniemożliwia ich ewidencję i kontrolę.
Przewodniczący komisji odmówił również weryfikacji telefonicznej z urzędem, czy dana osoba nie głosowała już w innym lokalu. W poprzednich wyborach w tej samej komisji aż 7% głosów oddano na podstawie zaświadczeń, co przy niewielkich różnicach między kandydatami może mieć istotny wpływ na wynik.
Sprawa budzi poważne wątpliwości co do transparentności procesu wyborczego i możliwości kontroli wielokrotnego głosowania.
#Wybory2025
SKANDAL W KOMISJI WYBORCZEJ
Niepokojące wydarzenia miały miejsce w jednej z warszawskich komisji wyborczych, gdzie członek komisji Rafał Kaniewski z Radia Solidarność został usunięty za próbę dokumentowania masowego głosowania na zaświadczenia.
Od samego rana do lokalu wyborczego przybywało nietypowo dużo osób z zaświadczeniami o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania, w tym mieszkańcy Warszawy głosujący w innych dzielnicach miasta.
Gdy członek komisji próbował udokumentować i zarchiwizować numery zaświadczeń w celu późniejszej weryfikacji w systemie kontrolnym, przewodniczący komisji wezwał komisarza wyborczego i policję, a następnie schował wszystkie zaświadczenia do zamkniętej szuflady, odmawiając ich weryfikacji.
Szczególnie niepokojące jest to, że system zabezpieczeń zaświadczeń wydaje się być wadliwy - hologramy mają nie posiadać numerów seryjnych, co uniemożliwia ich ewidencję i kontrolę.
Przewodniczący komisji odmówił również weryfikacji telefonicznej z urzędem, czy dana osoba nie głosowała już w innym lokalu. W poprzednich wyborach w tej samej komisji aż 7% głosów oddano na podstawie zaświadczeń, co przy niewielkich różnicach między kandydatami może mieć istotny wpływ na wynik.
Sprawa budzi poważne wątpliwości co do transparentności procesu wyborczego i możliwości kontroli wielokrotnego głosowania.
#Wybory2025
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje