A teraz na poważnie: o co chodzi w tzw. Aplikacji Mateckiego.00:09:31

zwiń opis video pokaż opis video
A teraz na poważnie: o co chodzi w tzw. Aplikacji Mateckiego. Zapraszam do obejrzenia!

dla wszystkich pogubionych, nie wiedzących o co chodzi w tej sprawie. Nie było żadnej aplikacji Mateckiego. RKW opracowało system na stronie internetowej pozwalający sprawdzać, czy ktoś nie głosuje drugi raz na to samo zaświadczenie. Gdyby się okazało, że tak jest - członkowie komisji mieli zawiadomić policję bądź inne służby, instytucje wyborcze w celu weryfikacji, czy nie doszło do przestępstwa.
Widocznie Giertych, Bodnar i Tusk tak się przestraszyli, że może cos wyjść, że zareagowali histerią. Z tego co sprawdziłem - ta strona internetowa nie gromadziła żadnych danych wyborców objętych RODO.
Udostępniłem instrukcję RKW, zrobiłbym to jeszcze raz - bo to wystarczyło, żeby ci którzy próbowali oszukiwać w wyborach, mieli świadomość, że może to zostać wykryte. Link do strony RKW udostępniły dziesiątki tysięcy osób i bardzo dobrze. Taka aplikacja powinna rzeczywiście funkcjonować, jako aplikacja PKW w celu kontroli legalności głosowania.
Warto jeszcze zauważyć, że zarówno prokuratura jak i ABW były w pełni zaangażowane w kampanię przeciwko kandydatom prawicy. Nie zrobili też NIC, aby zatrzymać ogromną skalę nielegalnego finansowania kampanii wspierającej Rafała Trzaskowskiego.

Komentarze