Grzybowo i rozciapany dorsz - Wróciłem do Dzwirzyna zjeść ogromnego Turbota / Oddaszfartucha00:12:15
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: ODDASZFARTUCHA
Dziś nad morzem dorszowe rozczarowanie i turbotowa zemsta!
Wpadłem do Grzybowa na dorsza niestety trafił się rozciapany i przemrożony, jakby wyjęty z arktycznego zapomnienia. Zero sprężystości, zero smaku, tylko żal w panierce.
Ale nie poddałem się! Ruszyłem dalej aż do Dźwirzyna i tam czekał wielki, soczysty turbot, z chrupiącą skórką i mięsem tak delikatnym, że aż zamknąłem oczy przy pierwszym kęsie. Tak się kończy walka o godny obiad nad Bałtykiem
Wpadłem do Grzybowa na dorsza niestety trafił się rozciapany i przemrożony, jakby wyjęty z arktycznego zapomnienia. Zero sprężystości, zero smaku, tylko żal w panierce.
Ale nie poddałem się! Ruszyłem dalej aż do Dźwirzyna i tam czekał wielki, soczysty turbot, z chrupiącą skórką i mięsem tak delikatnym, że aż zamknąłem oczy przy pierwszym kęsie. Tak się kończy walka o godny obiad nad Bałtykiem
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje