Chcą zlikwidować boisko które funkcjonuje od 60 lat. Autor pomysłu nie miał odwagi się podpisać00:08:22
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: dlaCiebietv
Skandal, oburzenie i ogromna fala gniewu przetacza się przez dzielnicę Dobra! Mieszkańcy z niedowierzaniem przecierali oczy, gdy na bramkach ich dzielnicowego boiska pojawiła się tajemnicza kartka nakazująca likwidację bramek. Bez konsultacji, bez podpisu, bez słowa wyjaśnienia. Ot, po prostu ktoś przyszedł, przykleił kartkę i zniknął. Lokalna społeczność nie ma wątpliwości że to skandal. A może to początek wielkiej operacji przejęcia terenu pod inną inwestycję! Mieszkańcy wściekli są na władze miasta za taki tryb informowania Nasze boisko niszczą po cichu!. Na miejscu interweniowała radna rady miasta Wiesława Babula, która pomaga mieszkańcom.
Tajna operacja likwidacji boiska?
Nie mamy złudzeń. Najpierw zdejmą bramki, potem zaorają całe boisko. A my zostaniemy z niczym! mówi rozgoryczona jedna z mieszkanek.
Z pozoru chodzi tylko o stan techniczny bramek. Tak przynajmniej głosi bezosobowa, anonimowa kartka, która nagle pojawiła się na bramkach boiska. Ale mieszkańcy nie kupują tej wersji wydarzeń.
Przez dekady było dobrze, przez dekady dzieci grały w piłkę, nikomu nie przeszkadzało. A teraz nagle wielkie zagrożenie? Proszę nas nie rozśmieszać! nie kryje złości pan, który od lat dba o porządek na boisku.
Na miejscu nikt nie widział żadnych oficjalnych inspektorów, żadnych kontroli, żadnych decyzji administracyjnych. Jedynie bezimienną kartkę z nakazem demontażu, jakby ktoś chciał sprawę załatwić po cichu.
Materiał pochodzi ze strony https://www.jaw.pl
#jaworzno #jawpl
Tajna operacja likwidacji boiska?
Nie mamy złudzeń. Najpierw zdejmą bramki, potem zaorają całe boisko. A my zostaniemy z niczym! mówi rozgoryczona jedna z mieszkanek.
Z pozoru chodzi tylko o stan techniczny bramek. Tak przynajmniej głosi bezosobowa, anonimowa kartka, która nagle pojawiła się na bramkach boiska. Ale mieszkańcy nie kupują tej wersji wydarzeń.
Przez dekady było dobrze, przez dekady dzieci grały w piłkę, nikomu nie przeszkadzało. A teraz nagle wielkie zagrożenie? Proszę nas nie rozśmieszać! nie kryje złości pan, który od lat dba o porządek na boisku.
Na miejscu nikt nie widział żadnych oficjalnych inspektorów, żadnych kontroli, żadnych decyzji administracyjnych. Jedynie bezimienną kartkę z nakazem demontażu, jakby ktoś chciał sprawę załatwić po cichu.
Materiał pochodzi ze strony https://www.jaw.pl
#jaworzno #jawpl
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje