Dodał: eMisjaTv
Kamera telewizji eMisja była na Marszach Niepodległości od samego początku, tj. 2011 r., kiedy ulicami stolicy przeszła pierwsza ogromna patriotyczna manifestacja. Zawsze z narażeniem zdrowia walczyliśmy dla Was o najpiękniejsze ujęcia i najbardziej wiarygodny przekaz, abyście poczuli emocje tego wydarzenia i mieli wrażenie, jakbyście Państwo byli tam z nami. Mimo lecących nad naszymi głowami kamieni, starć z policją, polewania lodowatą wodą i duszenia ludzi gazem, nigdy nie odpuściliśmy i nigdy też włos z głowy nie spadł nikomu z naszej ekipy.
Dziś jednak relacji nie będzie. Dziś Piotr Korczarowski, dziennikarz eMisji i autor kilku filmów dokumentalnych o Marszu Niepodległości, został pobity na Rondzie Dmowskiego, jeszcze przed rozpoczęciem narodowej manifestacji, przez grupę zamaskowanych pseudo-narodowców stojących obok baneru ONRu nawołującego do bicia kacapów.
Korczarowski dostał kilka ciosów w nos i zęby za Putina. Oto do czego prowadzi wojenna narracja, po którą od kilku lat sięgają politycy pragnący już teraz wysłać polską młodzież na ukraiński front. Najpierw bowiem trzeba przekonać krewkich narodowców, że w ich interesie jest walka za obcych, a potem niech się przygotowują tu w kraju, na własną rękę szukając szansy wymierzenia sprawiedliwości.
Dziś jednak relacji nie będzie. Dziś Piotr Korczarowski, dziennikarz eMisji i autor kilku filmów dokumentalnych o Marszu Niepodległości, został pobity na Rondzie Dmowskiego, jeszcze przed rozpoczęciem narodowej manifestacji, przez grupę zamaskowanych pseudo-narodowców stojących obok baneru ONRu nawołującego do bicia kacapów.
Korczarowski dostał kilka ciosów w nos i zęby za Putina. Oto do czego prowadzi wojenna narracja, po którą od kilku lat sięgają politycy pragnący już teraz wysłać polską młodzież na ukraiński front. Najpierw bowiem trzeba przekonać krewkich narodowców, że w ich interesie jest walka za obcych, a potem niech się przygotowują tu w kraju, na własną rękę szukając szansy wymierzenia sprawiedliwości.