Dodał: Prawicowy Internet
Media sprzyjające rządowi Donalda Tuska znowu próbują wciągnąć opinię publiczną w swoją ulubioną grę: manipulację, sianie wątpliwości i budowanie narracji, która nie ma żadnego związku z rzeczywistością. Próbują wmówić Polakom, że Prawo i Sprawiedliwość nie chce bronić Zbigniewa Ziobry. To absurd. I to wyjątkowo tania manipulacja, której celem jest tylko jedno przykrycie nielegalnych działań tej władzy.
Rafał Bochenek powiedział to jasno: nie odpuścimy. Nie pozwolimy wmówić Polakom, że ktoś, kto stoi po stronie prawa i suwerenności, ma być traktowany jak przestępca tylko dlatego, że Tusk i Żurek tak sobie zażyczyli. Ta koalicja, ta grupa trzynastego grudnia, działa metodami, które są po prostu bezprawne. Używa prokuratury do politycznych czystek, próbuje zastraszać, przerabia prawo na własne potrzeby. I dlatego tak bardzo potrzebuje medialnych igrzysk.
Kiedy w kraju narasta kryzys służby zdrowia, gigantyczna inflacja, drożyzna i zwolnienia oni muszą znaleźć temat zastępczy. Muszą stworzyć wrażenie, że ktoś ucieka, że ktoś się boi. A jedyne, czego boi się ta władza, to prawdy. I dlatego tak agresywnie atakują Ziobrę człowieka, który zna ich mechanizmy, który wie, jak budowali swoje wpływy, i który nigdy nie będzie milczał.
A prawda jest prosta: obrona Ziobry to obrona zasad. Obrona konstytucji. Obrona tego, żeby prokuratura nie stała się narzędziem zemsty, a sądy narzędziem eliminowania opozycji. Jeśli dziś nie postawimy tamy tym praktykom, jutro każdy polityk opozycji może zostać aresztowany na życzenie. Widać to po słowach Tuska o areszcie zanim jeszcze zapadły jakiekolwiek decyzje sądu.
Dlatego mówię jasno: nie damy się podzielić. Nie damy sobie wmówić kłamstw. Będziemy patrzeć tej władzy na ręce, obnażać ich bezprawie i bronić tych, którzy padają ofiarą politycznej zemsty. Bo dziś to kwestia Ziobry a jutro może chodzić o każdego z nas.
Rafał Bochenek powiedział to jasno: nie odpuścimy. Nie pozwolimy wmówić Polakom, że ktoś, kto stoi po stronie prawa i suwerenności, ma być traktowany jak przestępca tylko dlatego, że Tusk i Żurek tak sobie zażyczyli. Ta koalicja, ta grupa trzynastego grudnia, działa metodami, które są po prostu bezprawne. Używa prokuratury do politycznych czystek, próbuje zastraszać, przerabia prawo na własne potrzeby. I dlatego tak bardzo potrzebuje medialnych igrzysk.
Kiedy w kraju narasta kryzys służby zdrowia, gigantyczna inflacja, drożyzna i zwolnienia oni muszą znaleźć temat zastępczy. Muszą stworzyć wrażenie, że ktoś ucieka, że ktoś się boi. A jedyne, czego boi się ta władza, to prawdy. I dlatego tak agresywnie atakują Ziobrę człowieka, który zna ich mechanizmy, który wie, jak budowali swoje wpływy, i który nigdy nie będzie milczał.
A prawda jest prosta: obrona Ziobry to obrona zasad. Obrona konstytucji. Obrona tego, żeby prokuratura nie stała się narzędziem zemsty, a sądy narzędziem eliminowania opozycji. Jeśli dziś nie postawimy tamy tym praktykom, jutro każdy polityk opozycji może zostać aresztowany na życzenie. Widać to po słowach Tuska o areszcie zanim jeszcze zapadły jakiekolwiek decyzje sądu.
Dlatego mówię jasno: nie damy się podzielić. Nie damy sobie wmówić kłamstw. Będziemy patrzeć tej władzy na ręce, obnażać ich bezprawie i bronić tych, którzy padają ofiarą politycznej zemsty. Bo dziś to kwestia Ziobry a jutro może chodzić o każdego z nas.