Dodał: Przemyslaw_Sokolnicki
Stan wojenny ( 13 grudzień 1981 rok) objął dosłownie każdą sferę życia. Ministerstwo Obrony Narodowej powołało rezerwistów, odbywały się kolejne akcje zatrzymań opozycjonistów, formowano liczne oddziały SB, MO i ZOMO, które realizowały tajne rozkazy i pilnowały na ulicach porządku. Najpierw wyłączono, a później ograniczono telefony, korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, której nikt już nie ukrywał, a dzwoniący słyszeli w słuchawce rozmowa kontrolowana. Wprowadzono zakaz przemieszczania się oraz godzinę milicyjną wraz z absolutnym zakazem zmieniania miejsca pobytu bez zgody władzy. Przestała ukazywać się prasa, zamknięto granice, a na początku stanu wojennego zawieszono również działanie placówek edukacyjnych. Oczywisty był również zakaz zgromadzeń oraz organizowania jakichkolwiek imprez publicznych i koncertów. Zmierzamy w kierunku wojny czy pokoju? Wielu dorosłych pamiętało jeszcze rok 1945 i zakończenie II Wojny Światowej, która w historii Polski miała się już nigdy więcej nie powtórzyć. Strach przed wkroczeniem obcych wojsk paraliżował.Oczom Polaków ukazały się czołgi na ulicach i dobijała ich coraz cięższa codzienność, w której wielu zapłaciło wysoką cenę za antagonistyczną w stosunku do władzy postawę przed wprowadzeniem stanu wojennego i w czasie jego obowiązywania. W trakcie trwającego przeszło półtora roku stanu gotowości i zawieszenia, internowanych zostało ponad dziesięć tysięcy działaczy Solidarności i osób z nią powiązanych, ZOMO powiększało listę swoich ofiar, SB ukrywało nieudokumentowane zgony w aresztach, odbywały się agresywne interwencje duszące w zarodku manifestacje, na porządku dziennym były brutalne przesłuchania. Podczas stanu wojennego zmieniły się zasady. Żeby móc wystąpić z kolejnym programem, nie wystarczyła już tylko wizyta u cenzora. Potrzebna była zgoda z samej góry. Z pierwszym scenariuszem Zenek Laskowik poszedł osobiście do Wydziału Kultury w Poznaniu. Cytując Dejmka, powiedział Zenek Dupa jest od srania, a aktor jest od grania. Wydział Kultury skontaktował się z Warszawą, tam pytanie skierowano bezpośrednio na najwyższy stołek, a dokładniej biurko. Jaruzelski wyraził zgodę. Macie zgodę, towarzyszu, generał udzielił pozytywnej odpowiedzi powiedział urzędnik. Z powodu boleśnie odmienionych realiów coś jednak musiało się zmienić. Nie można już było tak po prostu udawać, że nic się nie stało i śmiać się z codzienności. Bo ona naprawdę przestała być śmieszna. Zaczęły się próby. Trwały do późnej nocy, wymagały więc zgody władz na poruszanie się poza domem po godzinie 22:00. Zenek po próbach wracał zawsze wspólnie z Tadkiem Osipowiczem, obaj mieszkali na Osiedlu Bajkowym. Regularnie zatrzymywano ich po drodze przynajmniej raz, sprawdzając dokumenty i pozwolenia. Na scenie w dużej willi powstało piękne i nowe przedszkole. No ale nie przyszli do niego ci, dla których zostało zbudowane dzieci. Odpowiedzialny za powitanie podczas otwarcia dygnitarzy i zebranych gości kurator, Olek Gołębiowski, zaprosił stację telewizyjną. Zobaczywszy, że mury placówki pozostają puste i uświadomiwszy sobie, że będzie wstyd, wpadł w panikę. Współpracujące na różnych szczeblach władze, podawały sobie jednak pomocną dłoń. I tak na otwarciu zjawiło się doprowadzone siłą przez MO dziecko. Głodne, dość nędznie ubrane, w tę rolę wciela się Bodzio Smoleń. Jest wychowawca, Zenek Laskowik, jest przedstawiciel pomocy zagranicznej, przyjaciel TEY-a®, artysta Petr Dopita, jest górnik, Tadek Osipowicz, który wyrasta, nie wiadomo jak i kiedy spod sceny i zdezorientowany próbuje się dowiedzieć, czy jest jeszcze w kraju, czy może przekopał się już w tym stanie wojennym na drugą stronę? Są też piosenki. Śpiewany przez Tadka tekst [] ojczyzno leczona przez teledocentów i teleprofesorów, bądź uzdrowiona, wywołuje na widowni odruch przemyśleń i refleksji. Jest kontrowersyjny utwór Paczki, paczki, Polaczki, którego bardzo odważny tekst autorstwa Zenka rodzi obawy Wojtka Młynarskiego i doprowadza do sporu między nimi. Wojciech uważał, że tym razem, drwiąc z Polaków, Laskowik przesadził. Młynarski nazwał Laskowika wówczas ludowym rozbawiaczem, co oczywiście (słusznie) Zenka ubodło. W pierwszym programie udział wziął Zenek Laskowik, Bohdan Smoleń, Olek Gołębiowski, Tadeusz Osipowicz, Jola Zdanowicz, Petr Dopita, Wojtek Michalski i Jerzy Banaś. Choć muzykę bez zmian skomponował Hubert Szymczyński, to zagrał ją już Szymon Rogalski z zespołem, nowy kierownik muzyczny, zdolny muzyk po Państwowej Szkole Muzycznej w Poznaniu. Scenografię stworzył Marek Sobociński.