Bloodyseyes - Master control00:02:10
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: borysboy-pll
Na spontanie, z nudów. dobranoc
kiedyś może zrobię dłuższą, może lepszą wersję.
Polecam zobaczyć
Tiktok: https://www.tiktok.com/@borisioentmt
Twitch: https://www.twitch.tv/bloodyseyes
DeviantArt: https://www.deviantart.com/bloodyseyes
SoundCloud: https://soundcloud.com/bloodyseyes
Game Jolt: https://gamejolt.com/@borysboy5000
Tekst:
Yo ziomuś
Wena nie dopisywała kiedy robiłem ten bit,
lecz teraz jest, zawijam manatki w mig.
Zawinąłem manatki i do studia biegnę,
robić tam właśnie tę piosenkę.
Dobry snare, stope wybieram i również hihat
i układam je by grały dobrym taktem.
A resza? Hah to już jest drobnostka,
robię tak jak mi podpowiada Matka Boska.
Zły człowiek zwany złą weną próbuje mi tu przeszkodzić,
lecz ja się staram by mu drogę tą zagrodzić.
Wale go na łeb, wale go na...
do jego uszu wkładam agresywną glizdę.
Zła wena już uciekła i jest bardzo fajnie,
mogę w końcu moje, swoje nawijanie.
Tekścik nagrywa, tekścik mixuję,
wszystko to co robię w pełni kontroluję.
Tak jak kontroluję swoje brudne myśli,
z których tylko ja mogę się oczyścić.
Jednak czasami to nie wychodzi,
w niezręczną sytuację mnie to zanosi.
Wtedy zaczynam uciekać z dużą prędkością,
by się nie dać zauważyć tym jegomościom.
Uciekam myślami bardzo daleko,
na Kiribati, ło Matko Bosko.
Ale zaraz zaraz, muszę trochę zwolnić,
by zapamiętać trasę, by się nie zgubić.
AH moja głowa! Muszę się już zbudzić,
by się myślami tutaj nie zagubić.
I znowu tutaj wracam do mojego studia,
gdzie mam największą kontrolę, to nie żadna bujda.
[x2]
Wykażę się tutaj swoją wolną wolą,
żadne złe pomysły mnie nie zranią.
Niepotrzebny mi tutaj żaden patrol,
no i to jest dopiero master control.
kiedyś może zrobię dłuższą, może lepszą wersję.
Polecam zobaczyć
Tiktok: https://www.tiktok.com/@borisioentmt
Twitch: https://www.twitch.tv/bloodyseyes
DeviantArt: https://www.deviantart.com/bloodyseyes
SoundCloud: https://soundcloud.com/bloodyseyes
Game Jolt: https://gamejolt.com/@borysboy5000
Tekst:
Yo ziomuś
Wena nie dopisywała kiedy robiłem ten bit,
lecz teraz jest, zawijam manatki w mig.
Zawinąłem manatki i do studia biegnę,
robić tam właśnie tę piosenkę.
Dobry snare, stope wybieram i również hihat
i układam je by grały dobrym taktem.
A resza? Hah to już jest drobnostka,
robię tak jak mi podpowiada Matka Boska.
Zły człowiek zwany złą weną próbuje mi tu przeszkodzić,
lecz ja się staram by mu drogę tą zagrodzić.
Wale go na łeb, wale go na...
do jego uszu wkładam agresywną glizdę.
Zła wena już uciekła i jest bardzo fajnie,
mogę w końcu moje, swoje nawijanie.
Tekścik nagrywa, tekścik mixuję,
wszystko to co robię w pełni kontroluję.
Tak jak kontroluję swoje brudne myśli,
z których tylko ja mogę się oczyścić.
Jednak czasami to nie wychodzi,
w niezręczną sytuację mnie to zanosi.
Wtedy zaczynam uciekać z dużą prędkością,
by się nie dać zauważyć tym jegomościom.
Uciekam myślami bardzo daleko,
na Kiribati, ło Matko Bosko.
Ale zaraz zaraz, muszę trochę zwolnić,
by zapamiętać trasę, by się nie zgubić.
AH moja głowa! Muszę się już zbudzić,
by się myślami tutaj nie zagubić.
I znowu tutaj wracam do mojego studia,
gdzie mam największą kontrolę, to nie żadna bujda.
[x2]
Wykażę się tutaj swoją wolną wolą,
żadne złe pomysły mnie nie zranią.
Niepotrzebny mi tutaj żaden patrol,
no i to jest dopiero master control.
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje