Po co tu wracać?! #jaskinia #klaustrofobia #podziemia00:00:10
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: KowalscyTeam
POWRÓT DO TEJ SAMEJ JASKINI: RUTYNA CZY FORMALNOŚĆ?
Po co wchodzić do tej samej jaskini dziesiąty raz, skoro już ją znasz?.
Odpowiedź dla sportowca jest prosta: Dla progresu, którego nie widać na pierwszy rzut oka.
Sportowe przechodzenie jaskiń to nie jest zwykła turystyka. To walka o każdą sekundę, o płynność ruchu i o perfekcyjną znajomość własnego organizmu w ekstremalnych warunkach.
Dlaczego warto wracać na te same drogi?
Pamięć mięśniowa: Za piątym razem Twoje ciało wie, jak ułożyć biodra w zacisku, zanim jeszcze do niego dojdziesz. To, co kiedyś było wyzwaniem, staje się płynnym tańcem.
Optymalizacja sprzętowa: Dopiero przy wielokrotnych przejściach dowiadujesz się, czy dany szpej faktycznie pomaga, czy tylko zawadza w najciaśniejszych momentach.
Walka z czasem: Każde kolejne wejście to próba poprawienia życiówki. W sporcie jaskiniowym sekundy urwane na przepince decydują o klasie zawodnika.
Psychika: Znając jaskinię, możesz skupić się na przekraczaniu barier wydolnościowych, a nie na strachu przed nieznanym.
Jaskinie sportowe to nasze stadiony. Nie wystarczy raz przebiec setki przez płotki, żeby nazywać się lekkoatletą.
Tak samo w jaskiniach mistrzostwo rodzi się z powtarzalności.
A Ty? Masz taką jaskinię, do której wracasz z zamkniętymi oczami? Daj znać w komentarzu!
(A dzisiaj padło na Szeroki Awen Korona Jaskiń trwa)
#jaskinia #jaskinie #klaustrofobia #podziemia #trenerpersonalny #trening
Po co wchodzić do tej samej jaskini dziesiąty raz, skoro już ją znasz?.
Odpowiedź dla sportowca jest prosta: Dla progresu, którego nie widać na pierwszy rzut oka.
Sportowe przechodzenie jaskiń to nie jest zwykła turystyka. To walka o każdą sekundę, o płynność ruchu i o perfekcyjną znajomość własnego organizmu w ekstremalnych warunkach.
Dlaczego warto wracać na te same drogi?
Pamięć mięśniowa: Za piątym razem Twoje ciało wie, jak ułożyć biodra w zacisku, zanim jeszcze do niego dojdziesz. To, co kiedyś było wyzwaniem, staje się płynnym tańcem.
Optymalizacja sprzętowa: Dopiero przy wielokrotnych przejściach dowiadujesz się, czy dany szpej faktycznie pomaga, czy tylko zawadza w najciaśniejszych momentach.
Walka z czasem: Każde kolejne wejście to próba poprawienia życiówki. W sporcie jaskiniowym sekundy urwane na przepince decydują o klasie zawodnika.
Psychika: Znając jaskinię, możesz skupić się na przekraczaniu barier wydolnościowych, a nie na strachu przed nieznanym.
Jaskinie sportowe to nasze stadiony. Nie wystarczy raz przebiec setki przez płotki, żeby nazywać się lekkoatletą.
Tak samo w jaskiniach mistrzostwo rodzi się z powtarzalności.
A Ty? Masz taką jaskinię, do której wracasz z zamkniętymi oczami? Daj znać w komentarzu!
(A dzisiaj padło na Szeroki Awen Korona Jaskiń trwa)
#jaskinia #jaskinie #klaustrofobia #podziemia #trenerpersonalny #trening
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje