Dodał: dlaCiebietv
Są takie miejsca, które z dnia na dzień przestają być tylko zwykłym skrawkiem drogi, a stają się symbolem bólu, niewypowiedzianej tęsknoty i życia zatrzymanego w pół kroku. Ulica Kazimierzowska jest dziś jednym z nich.
Kiedy zapada zmrok, to miejsce rozświetla się blaskiem setek płomyków. Każdy znicz, który tu płonie, to ciche westchnienie i łza uroniona za kimś, kto dla tak wielu z nas był po prostu chodzącym po ziemi aniołem. Przystają tu przyjaciele, znajomi, ale i ci, którzy znali Go tylko z Jego wielkich, bezinteresownych czynów. Wszyscy trwamy w milczeniu. Wpatrując się w to ciepłe, migoczące światło, serce pęka na myśl o tym, jak bardzo będzie nam brakować Jego szczerego uśmiechu, niespożytej energii i serca, które zawsze biło najmocniej dla tych, o których świat zapomniał dla najsłabszych, potrzebujących i braci mniejszych.
Łukasz uczył nas wszystkich, że dobro to nie puste słowa, ale codzienne gesty. Że zawsze warto się zatrzymać, pochylić nad czyimś losem, podać pomocną dłoń. Dziś to my zatrzymujemy się dla Niego, choć tak bardzo wolelibyśmy, by wciąż tu był.
Jego bliscy poprosili nas o coś niezwykle pięknego i wzruszającego. Zbliża się środa, dzień naszego ostatniego pożegnania. Zamiast tonąć w morzu kwiatów, sprawmy, by to pożegnanie miało sens, jakiego On sam by pragnął. Zróbmy po prostu coś dobrego. Zróbmy zakupy starszej sąsiadce, wesprzyjmy zbiórkę na rzecz walczącego o życie dziecka, zawieźmy karmę do najbliższego schroniska. Niech te drobne, płynące prosto z serca gesty miłości będą najpiękniejszymi wieńcami, jakie możemy Mu dziś złożyć.
Łukaszu, światło, które tu dziś dla Ciebie zapalamy, to tylko blade odbicie tego słońca, które Ty wnosiłeś w nasze życia. Obiecujemy, że iskra, którą w nas zaszczepiłeś, nigdy nie zgaśnie. Będziemy nieść Twoje dobro dalej.
Nigdy o Tobie nie zapomnimy. Do zobaczenia...
#ŁukaszLitewka #NaZawszeWPamięci #TeamLitewka #DobroWraca #Sosnowiec #DąbrowaGórnicza #ŚwiatłoDlaŁukasza
Kiedy zapada zmrok, to miejsce rozświetla się blaskiem setek płomyków. Każdy znicz, który tu płonie, to ciche westchnienie i łza uroniona za kimś, kto dla tak wielu z nas był po prostu chodzącym po ziemi aniołem. Przystają tu przyjaciele, znajomi, ale i ci, którzy znali Go tylko z Jego wielkich, bezinteresownych czynów. Wszyscy trwamy w milczeniu. Wpatrując się w to ciepłe, migoczące światło, serce pęka na myśl o tym, jak bardzo będzie nam brakować Jego szczerego uśmiechu, niespożytej energii i serca, które zawsze biło najmocniej dla tych, o których świat zapomniał dla najsłabszych, potrzebujących i braci mniejszych.
Łukasz uczył nas wszystkich, że dobro to nie puste słowa, ale codzienne gesty. Że zawsze warto się zatrzymać, pochylić nad czyimś losem, podać pomocną dłoń. Dziś to my zatrzymujemy się dla Niego, choć tak bardzo wolelibyśmy, by wciąż tu był.
Jego bliscy poprosili nas o coś niezwykle pięknego i wzruszającego. Zbliża się środa, dzień naszego ostatniego pożegnania. Zamiast tonąć w morzu kwiatów, sprawmy, by to pożegnanie miało sens, jakiego On sam by pragnął. Zróbmy po prostu coś dobrego. Zróbmy zakupy starszej sąsiadce, wesprzyjmy zbiórkę na rzecz walczącego o życie dziecka, zawieźmy karmę do najbliższego schroniska. Niech te drobne, płynące prosto z serca gesty miłości będą najpiękniejszymi wieńcami, jakie możemy Mu dziś złożyć.
Łukaszu, światło, które tu dziś dla Ciebie zapalamy, to tylko blade odbicie tego słońca, które Ty wnosiłeś w nasze życia. Obiecujemy, że iskra, którą w nas zaszczepiłeś, nigdy nie zgaśnie. Będziemy nieść Twoje dobro dalej.
Nigdy o Tobie nie zapomnimy. Do zobaczenia...
#ŁukaszLitewka #NaZawszeWPamięci #TeamLitewka #DobroWraca #Sosnowiec #DąbrowaGórnicza #ŚwiatłoDlaŁukasza