Dodał: Sport.pl
To był mecz, podczas którego na trybunach działo się jeszcze więcej niż na boisku. Za spotkaniem Iranu z Nową Zelandią, rozgrywanym w Los Angeles, kryła się bowiem historia bez precedensu - pierwszy raz w historii mundialu gospodarz gościł reprezentację kraju, na który jeszcze przed chwilą zrzucał bomby. Reprezentację kraju wciąż rządzonego przez krwawy reżim, przed którym wielu kibiców będących na stadionie musiało kiedyś uciekać. Wynik (2:2) ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie.
www.sport.pl
FB: https://www.facebook.com/Sportpl
IG: https://www.instagram.com/sport.pl/
TikTok: https://www.tiktok.com/@sport.pl
www.sport.pl
FB: https://www.facebook.com/Sportpl
IG: https://www.instagram.com/sport.pl/
TikTok: https://www.tiktok.com/@sport.pl