PiS uważa, że sytuacja na Ukrainie to okazja, żeby dowalić rządowi00:03:20

zwiń opis video pokaż opis video
Dodał: Gazeta.pl
SUBSKRYBUJ, aby być na bieżąco: http://www.youtube.com/subscription_center?add_user=gazetapl

- Gdyby Polska szarżowała, jak proponował Jarosław Kaczyński, stracilibyśmy szansę wpływania na wspólne zachowania całej Unii Europejskiej - mówił o polskiej polityce zagranicznej Donald Tusk w Poranku Radia TOK FM. - PiS uważa, że sytuacja na wschód od nas jest dobrym pretekstem, by znowu dowalić rządowi. Wytrzymali w solidarności z polskim rządem kilka dni. Można się było tego spodziewać - dodał szef rządu.
Gościem Janiny Paradowskiej w Poranku Radia TOK FM był premier Donald Tusk.

Janina Paradowska: Prawo pierwszego pytania oddałam panu Aleksandrowi Smolarowi, który gościł w Poranku Radia TOK FM. Zapytał, w jaką wizję przyszłej Europy, świata wpisuje pan to, co dzieje się w Polsce, pana własną politykę i polską politykę zagraniczną.

Donald Tusk: Dzisiaj mamy przede wszystkim potrzebę wspólnego działania z Europą. Nasza strategia jest intelektualnie prosta i nie wymaga szczególnie skomplikowanych wizji, jej sens potwierdziły poprzednie lata. Polska polityka wschodnia musi być polityką aktywną, ale wkomponowaną w politykę europejską i euroatlantycką. Dziś widać wyraźnie, że osiągamy pozytywne efekty, kiedy planując nasze działania, zakładamy, że one będą elementem działania całej wspólnoty euroatlantyckiej. Do tego potrzebna jest maksymalna wiarygodność Polski we wspólnocie Zachodu.

Polska nie może być uznawana za twórcę kłopotów z powodu własnej, narodowej doktryny, a była za taką uznawana. Polska musi mieć własne interesy, ale umiejętnie wpisywać je w interesy Zachodu. Bo największym zagrożeniem w politycznej konfrontacji z Rosją byłoby osamotnienie Polski i brak zrozumienia naszego poglądu na Wschód, Rosję, Ukrainę w innych stolicach europejskich i Waszyngtonie. To warunek sine qua non prowadzenia skutecznej polityki, chociaż ona nadal pozostanie polityką trudną. Widać wyraźnie, że świat Zachodu nie jest zdeterminowany do drastycznych akcji.

Co dziś buduje tę wiarygodność? Przez lata mówiliśmy, że stabilność polityczna, rozwój gospodarczy, to, że Polska nie dała się kryzysowi. Że próbowaliśmy być ekspertem od spraw wschodnich, ale bez takiego obciążenia rusofobią. Teraz to się zmienia.

- To się nie zmienia. Polska polityka nie jest i nie może być obarczona rusofobią.

Film znajduje się w katalogu: Wiadomości i polityka


więcej

Komentarze