Dodał: Prawicowy Internet
Zobaczcie, Szanowni Państwo, w jaki sposób wygląda życie 400 metrów od turbiny wiatrowej. Dom postawiony rok przed farmą wiatrową dziś rodzina żyje w cieniu śmigieł. Migotki w oknach w słoneczne dni, żaluzje zasunięte od rana do wieczora, stały szum jesienią jeszcze głośniejszy. Na placu leżą materiały budowlane, bo miał stanąć dom dla syna. Nie stanie. Po wiatrakach przyszły ograniczenia: zakaz zabudowy. Zero korzyści: żadnego tańszego prądu, rachunki przekraczają 5 tys. zł miesięcznie.
Cała miejscowość otoczona turbinami. Pytam: czy tak ma wyglądać zielona transformacja? Potężne dopłaty pompują zamówienia dla niemieckich i duńskich producentów, a polskie rodziny płacą utratą komfortu i prawa do rozwoju swojej ojcowizny.
Nie możemy akceptować modelu zysk dla korporacji koszty dla mieszkańców.
Napiszcie w komentarzach, z jakiej gminy jesteście i w jakiej odległości macie wiatraki. Oznaczcie wójta, radnych niech odpowiedzą, gdzie są rekompensaty, realne standardy dla hałasu i migotania oraz gwarancje prawa do zabudowy.
Udostępnijcie, jeśli uważacie, że człowiek ma być przed lobby.
Cała miejscowość otoczona turbinami. Pytam: czy tak ma wyglądać zielona transformacja? Potężne dopłaty pompują zamówienia dla niemieckich i duńskich producentów, a polskie rodziny płacą utratą komfortu i prawa do rozwoju swojej ojcowizny.
Nie możemy akceptować modelu zysk dla korporacji koszty dla mieszkańców.
Napiszcie w komentarzach, z jakiej gminy jesteście i w jakiej odległości macie wiatraki. Oznaczcie wójta, radnych niech odpowiedzą, gdzie są rekompensaty, realne standardy dla hałasu i migotania oraz gwarancje prawa do zabudowy.
Udostępnijcie, jeśli uważacie, że człowiek ma być przed lobby.