Jak kochać, nie tracąc siebie #pawlukiewicz00:34:06

zwiń opis video pokaż opis video
Dodał: dwiedoby
To kazanie dotyka jednego z najtrudniejszych napięć w życiu człowieka jak kochać naprawdę, a jednocześnie nie zgubić siebie. Bo miłość potrafi być piękna, ale potrafi też powoli wymazywać granice, jeśli człowiek zapomina o własnej wartości.

Pawlukiewicz często mówił, że nie da się kochać mądrze, jeśli najpierw nie przyjmie się prawdy, że jest się kochanym przez Boga. Dopiero z tej pewności rodzi się zdrowa miłość do drugiego człowieka. Inaczej łatwo wejść w relację z lęku, z potrzeby bycia potrzebnym, z braku, który chce się za wszelką cenę zapełnić.

To kazanie pokazuje, że miłość nie polega na rezygnacji z siebie, z własnych granic, z prawdy o tym, co boli i co niszczy. Kochać nie znaczy pozwalać na wszystko. Kochać to także umieć powiedzieć nie, kiedy coś odbiera pokój serca. To odróżnia miłość od uzależnienia, a bliskość od zniewolenia.

Pojawia się też ważna myśl, że człowiek, który traci siebie dla drugiego, prędzej czy później zaczyna kochać z pretensją. A miłość z pretensją rani. Dlatego tak ważne jest, by dbać o swoją tożsamość, swoje tempo, swoje sumienie, swoje granice. Bóg nie chce, byś znikał w czyimś cieniu. On chce, byś kochał jako ktoś, nie jako cień.

To kazanie prowadzi do prostego, ale trudnego wniosku: można kochać głęboko i jednocześnie pozostać sobą. Można być blisko i nie zatracić wnętrza. A prawdziwa miłość właśnie na tym polega że dwie osoby się spotykają, a nie jedna znika w drugiej.

#miłość
#granice
#tożsamość
#zaufanie
#relacje
#szacunek
#dojrzałość
#serce
#Bóg
#wewnętrznysokój

Komentarze