SZOK! 500 milionów złotych z USA na obalenie rządów PIS?!00:01:54

zwiń opis video pokaż opis video
Wyszły kolejne doniesienia o potężnym wsparciu finansowym z USA w czasach Bidena, które realnie zasilało w Polsce środowiska prowadzące wojnę z rządem PiS i z konserwatyzmem. Padają kwoty rzędu dziesiątek i nawet około 100 milionów dolarów w obiegu grantów, fundacji i programów prodemokratycznych dlatego żądamy pełnej jawności: kto, ile, komu i za co.

Bo to nie był spontaniczny zryw. To był system finansowania i wpływu, oparty na kilku głównych rurach:

1.Amerykańskie programy grantowe (w tym USAID i podobne instrumenty) walka z dezinformacją, praworządność, edukacja obywatelska. W praktyce często: szkolenia, kampanie i raporty uderzające w konserwatystów. I pamiętamy, jak część tych organizacji kwiczała, gdy Trump zaczął przykręcać im kurek w zeszłym roku!

2.Sieci Sorosa w Polsce symbolem tego modelu jest Fundacja im. Stefana Batorego, założona przez Georgea Sorosa na początku przemian ustrojowych. To od lat centralny węzeł społeczeństwa obywatelskiego w wersji ideologicznej: zawsze w tę samą skrajnie lewicową stronę.

3.Fundusze norweskie i EOG miliony euro w grantach, które w dużej części wzmacniały projekty postępowe: migracja, wojna kulturowa, ideologizacja, uderzanie w Kościół i tradycję, produkcja ekspertyz pod jedną tezę. W dużej mierze w dyspozycji właśnie Fundacji Batorego.

4.Pieniądze unijne stałe finansowanie NGO i przemysłu raportowego, który potem służył jako amunicja polityczna przeciw Polsce konserwatywnej: presja, rezolucje, narracje o końcu demokracji. Celowa ingerencja w sytuacje wewnętrzną w Polsce w celu obalenia rządu i zastąpienia konserwatystów liberałami realizującymi niemieckie interesy.

5.Wsparcie niemieckie tu jest szczególnie brudno. Niemcy mają rozbudowany system soft power: fundacje, instytuty, programy, projekty i granty. W tym pieniądze z otoczenia niemieckich instytucji oraz według licznych sygnałów również kanałów dyplomatycznych, które zasilały polskie środowiska politycznie zbieżne z KO.

I w tym kontekście Campus Polska nie był żadnym dialogiem. To była kuźnia kadr i propaganda pod Tuska/Trzaskowskiego budowanie sieci wpływu, szkolenie młodych aktywistów, legitymizacja jednej strony sporu i stygmatyzacja konserwatystów. Jeśli w tle były pieniądze i parasole zewnętrzne to trzeba to wreszcie nazwać po imieniu. Wprost: pieniądze z niemieckiego rządu były de facto wykorzystywane do kampanii politycznej tego środowiska.

A teraz najlepsze: ci sami ludzie, którzy latami żyli z zagranicznej kroplówki i klaskali, gdy z zewnątrz szło wsparcie przeciw PiS, dziś atakują USA, bo administracja Trumpa mówi o walce z cenzurą i chce wspierać sojuszników w obronie wolności słowa i wolności cyfrowej.

To jest hipokryzja stulecia:
zagraniczne pieniądze dla lewicy społeczeństwo obywatelskie

jakiekolwiek wsparcie dla konserwatystów ingerencja

Nie chodzi im o suwerenność. Chodzi im o monopol: na pieniądze, narrację, media i autorytety.

A my mówimy: koniec podwójnych standardów. Pełna jawność finansowania NGO, pełna transparentność grantów i koniec cenzorskich zapędów w Europie i w Polsce!

Komentarze