To miały być zwykłe obiady NIE BYŁY! / Oddaszfartucha00:14:10
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: ODDASZFARTUCHA
Dziś odwiedziłem dwa bardzo ciekawe miejsca na kulinarnej mapie Polski i powiem Wam jedno było konkretnie!
W pierwszym z nich serwują prawdziwe domowe obiady gotowane w piecu bez skrótów, bez udawania. Smaki jak u babci, aromat ognia i uczciwa, solidna porcja. Takie jedzenie, które nie potrzebuje filtrów samo się broni.
W drugim miejscu spróbowałem czegoś, co spokojnie mogłoby trafić na stół w wikińskiej hali biesiadnej Kociołek Wikinga. To był świetnie przyprawiony, głęboki w smaku gulasz, podany z ziemniaczanymi kulkami. Konkretny, esencjonalny, dobrze zbalansowany bez przesady, ale z charakterem.
Jeśli lubicie miejsca z duszą i jedzenie, które naprawdę ma smak ten odcinek jest dla Was.
Dajcie znać w komentarzu:
Wolicie klasyczny domowy obiad czy ognisty kociołek w stylu Wikinga?
W pierwszym z nich serwują prawdziwe domowe obiady gotowane w piecu bez skrótów, bez udawania. Smaki jak u babci, aromat ognia i uczciwa, solidna porcja. Takie jedzenie, które nie potrzebuje filtrów samo się broni.
W drugim miejscu spróbowałem czegoś, co spokojnie mogłoby trafić na stół w wikińskiej hali biesiadnej Kociołek Wikinga. To był świetnie przyprawiony, głęboki w smaku gulasz, podany z ziemniaczanymi kulkami. Konkretny, esencjonalny, dobrze zbalansowany bez przesady, ale z charakterem.
Jeśli lubicie miejsca z duszą i jedzenie, które naprawdę ma smak ten odcinek jest dla Was.
Dajcie znać w komentarzu:
Wolicie klasyczny domowy obiad czy ognisty kociołek w stylu Wikinga?
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje