Kurczak z rusztu w dwóch miejscach. Jeden miał coś, czego drugiemu brakowało / Oddaszfartucha00:13:05

zwiń opis video pokaż opis video
Dziś mała kulinarna trasa po zachodniopomorskim. Najpierw **Gryfice**, potem **Pyrzyce**. W obu miejscach na talerzu wylądował kurczak, ale przygotowany zupełnie inaczej.
W Gryficach klasyka porządnie doprawiony kurczak z rusztu, do tego solidny szaszłyk z karkówki. Prosto, konkretnie i bardzo swojsko.
W Pyrzycach było już trochę inaczej. Ćwiartki kurczaka pieczone na **węglu drzewnym**, dzięki czemu mięso złapało piękny aromat ognia i lekką wędzonkę. Do tego szaszłyki, ale zamiast karkówki **szynka**, przez co całość była trochę lżejsza w smaku.
Dwa miejsca, podobne menu, a jednak zupełnie inne wrażenia z grilla. Czasem to właśnie detale jak węgiel drzewny czy wybór mięsa robią największą różnicę.

Komentarze