Hej, to ja. Dresiara z tulipanem. I z łyżwą. Wrażliwa i czuła, jak zawsze. A to jest post rozład00:00:15

zwiń opis video pokaż opis video
Hej, to ja. Dresiara z tulipanem. I z łyżwą.
Wrażliwa i czuła, jak zawsze.

A to jest post rozładowujący napięcie, bo widzę, że w naszej przestrzeni zrobiło się ostatnio trochę jak na meczu PolskaNiemcy w 2014.

Nie chcę być człowiekiem, który boi się własnej społeczności. Nie jestem.
Nie chcę bać się o utratę zasięgów czy fanów. Nie boję się, a fanów nazywam Qmplami, bo chodzi o relacje, a nie o podążanie.

Nie chcę się cały czas kontrolować, bo to dryluje, a ja nie chcę być jak wysuszona śliwka.

Piszę ten post, bo mam dystans do siebie, pokorę do tego, co do mnie przychodzi, a jednocześnie wiem, gdzie chcę iść dalej i z kim.
Jednego jestem pewna - ta przestrzeń jest po to, by łączyć, rozumieć, akceptować swoje wartości, punkt widzenia i emocje.

Mój post i zachowanie spolaryzowały społeczność.
Nie tego chciałam. Nie taki był zamysł.
Za to biorę odpowiedzialność. Za to przepraszam.Tu wielki ukłon w Waszą stronę.

Nie jestem osobą, która stawia się ponad innymi.
Typa z trzema paskami też nie stawiam niżej od siebie, bo sama jestem trochę blacharą, trochę dresiarą z tulipanem i mam naprawdę spory dystans do własnej powagi.

Jeśli ktoś odczytał mój przedwczorajszy post jako wywyższanie się - to znaczy, że mogłam go napisać lepiej, nie w emocjach. No ale właśnie - nie chcę się pilnować, gdy coś wylewa mi się uszami. Chcę być przed Wami prawdziwa.

Jesteśmy tu trochę jak małżeństwo.
Bez konfliktów nie ma przepływu energii wszelkiej energii (są badania).

No cóż ja może nie jestem rozwiązła , ale na randki z Wami chodzę regularnie, więc odrobina iskry w naszym Quantum nie zaszkodzi.

Ja idę dalej.
Nie neguję niczego, co napisaliście.
Biorę swoje lekcje.
Jestem jednocześnie wierna swoim przekonaniom.

Jestem absolutnie wdzięczna za wsparcie. wielkie Arigato!

I nie właśnie o to chodzi, że ja od dawna nie mam kija.

Płyniemy więc dalej.
Bez kija.

Klaudia

Komentarze