Premiera 2 VII: Glifosat w kuchni? Uważaj na olej ze sklepu! | Michał Toczyłowski | Narum | Narine00:00:52

zwiń opis video pokaż opis video
W tym nagraniu rozpracowuję temat wszechobecnego w naszych kuchniach oleju i pokazuję, co naprawdę kryje się za jego czystym, klarownym wyglądem.

Omawiam proces produkcji, począwszy od desykacji pól glifosatem, który nie ulega biodegradacji, zostaje w nasionach i niszczy naszą mikrobiotę jelitową. Wyjaśniam również, na czym polega rafinacja z użyciem n-heksanu silnego rozpuszczalnika, który pozostaje w oleju, kumuluje się w organizmie i może negatywnie wpływać na tłuszczowe otoczki naszych organów oraz mózg. Zwracam uwagę, że te same modyfikowane tłuszcze trafiają często do preparatów mlekozastępczych dla dzieci, a zwykły olej ze sklepu już po miesiącu stoi pełen toksyn i zaczyna jełczeć.

Na koniec dzielę się rodzinną historią o tradycyjnym tłoczeniu lnu oraz podpowiadam bezpieczniejsze alternatywy, takie jak masło klarowane czy smalec z pewnego źródła, ponieważ nasza skóra i ciało potrzebują dobrych tłuszczów dostarczanych wyłącznie przez zdrowe jelita.

Komentarze