Osioł musi zginąć! (Wj 13, 12-16)00:10:44

zwiń opis video pokaż opis video
W trzynastym rozdziale Księgi Wyjścia rozważamy na przemian temat przaśników (który jest chlebem pielgrzymim), temat poświęcenia pierworodnych (jest powiązany z ofiarą baranka paschalnego) oraz tefilin, czyli znak na ręce i ozdoba między oczami (symbolizują nasze rozważanie i praktykowanie Prawa Bożego, miłości Boga i bliźniego).
W obecnym fragmencie wracamy do tematu wykupienia już nie tylko pierworodnych płci męskiej, ale wszystkiego, co jest związane z życiem człowieka. Odkąd Bóg wykupił swój Lud od Egipcjan (ceną krwi baranka), wszystko pierworodne należy do Boga. Aby mieć prawo użytkowania własności Boga, człowiek musi je od Boga wykupić. Na tym etapie dziejów Lud Boży prowadzi koczowniczy tryb życia, bo jest w drodze do Ziemi Obiecanej. Dlatego w tym miejscu wspomina się tylko o pierwocinach koczowniczych: ludzi i bydła (pierwociny rolne, pojawią się później w historii). Osioł zajmuje centralne miejsce w życiu koczowników, ale jego nie można poświęcić Bogu, bo osioł nie jest zwierzęciem zdatnym do liturgii (czyli jest nieczysty, wrócimy do tego tematu w Księdze Kapłańskiej). Choć niezdatne do liturgii osły należą do Pana, dlatego konieczne jest ich wykupienie, za pośrednictwem ofiary zastępczej w postaci jagnięcia. Zwróćmy uwagę na to, że coś nieczystego może być odkupione krwią baranka to jest temat ofiary zastępczej, bardzo ważny dla zrozumienia męki i śmierci Jezusa Chrystusa.
Wracając do osłów. Pierworodne należą do Boga. Jeśli więc ktoś nie może go wykupić od Pana, nie ma prawa użytkowania Bożej własności. To jest kluczowa nauka, którą Bóg chce przekazać swojemu ludowi już od pierwszego dnia wędrówki ku Ziemi Obiecanej. Lud Boży ma się odróżnić od pogan tym, że patrzy na świat jako na dar od Boga. Poganie przywłaszczają sobie dobra ziemskie (często ze szkodą dla swoich bliźnich). Lud Boży wszystko otrzymuje od Pana. Aby o tym pamiętał, musi poświęcać Bogu wszystko, co pierworodne. Później w historii przybierze to formę dziesięciny. Ale jeżeli ktoś nie chce uznać, że wszystko co użytkuje pochodzi od Boga, wówczas nie ma prawa cieszyć się tymi dobrami. Dary Boże mają mu być odebrane. Osioł musi zginąć, trzeba mu złamać kark! W Bożych szeregach nie ma miejsca dla cwaniaków, którzy chcą korzystać z Bożych dobrodziejstw bez uznania Jego prawa własności. Wszystko jest własnością Boga, człowiek jest tylko zarządcą Bożych dóbr. Otrzymuje je z zadaniem ich uprawiania i powiększania. Jezus to wyjaśnił w swojej opowieści o talentach: sługa, który nie chciał pomnożyć dóbr otrzymanych w zarządzaniu miał je zwrócić. Odbiorą mu nawet to, co zostało mu wcześniej dane (por. Mt 25, 29). W przypadku niewykupionych osłów, one muszą zginąć!
Bóg stworzył i odkupił swój lud, ale nie jest to relacja jednostronna. Każdy członek Ludu Bożego musi uznać zwierzchnictwo Boga. Dzięki wykupieniu pierworodnych człowiek może cieszyć się błogosławieństwem i wolnością, które nie są darami bezwarunkowymi. Każde pokolenie musi to sobie przypominać dzięki obrzędowi poświęcenia pierworodnych. Obrzęd podtrzymuje pamięć i ma rolę dydaktyczną.
Przekaz wiary odbywa się najpierw w rodzinie, z pokolenia na pokolenie, za pośrednictwem gestów liturgicznych, za pośrednictwem słowa. Bóg wyzwolił swój Lud swoim Słowem. To słowo jest przekazywane z pokolenia na pokolenie między innymi poprzez obrzęd przaśników i wykupienie pierworodnych. Praktykowanie naszej wiary w materialnych gestach pobudza ciekawość dzieci i skłania ich do zastanowienia. Gorliwość naszej praktyki Bożych przykazań odzwierciedla gorliwość naszej wiary w Boże Słowo. Dzieci są szczególnie wrażliwe na takie świadectwa.
W tym kryje się też bardzo ważna zasada pedagogiczna, mianowicie praktyka poprzedza rozumienie. Nie trzeba najpierw wyjaśnić dzieciom symboliki jedzenia przaśników. Rodzina najpierw przestrzega Boże Prawo, później szuka rozumienia. Same obrzędy pobudzają umysł do myślenia, do zadawania pytań. Rozumienie przychodzi opcjonalnie w późniejszym czasie. Pierwsze jest posłuszeństwo Prawu Bożemu. U człowieka intelekt nie jest na pierwszym miejscu. Na pierwszym miejscu jest ciało i wszystko, co przeżywamy cieleśnie. Rozumienie jest wtórne. Stąd potrzeba sakramentów, które są cielesnymi znakami niewidzialnej rzeczywistości.
Omówiliśmy temat tefilin w poprzednim odcinku. Żydowska praktyka codziennego wiązania pudełek na rękę i na czoło ma swoją znamienną symbolikę. W sposób cielesny uzewnętrznia wolę osoby wierzącej do wiązania się z Bożym Prawem całą swoją osobą: swoimi czynami (ręka) i swoimi myślami (głowa). Gest całowania Pisma Świętego wyraża chęć, żeby Słowo Boże znalazło się dosłownie na naszych ustach. Jest to piękny gest wdzięczności Bogu za niezasłużony dar wyzwolenia i wykupienia.
Uzbrojeni w Boże Prawo na ręce i na czole jesteśmy wreszcie gotowi do wyruszenia w kierunku pustyni. Będziemy towarzyszyć Ludowi Bożemu w jego drodze, ale najpierw poświęcimy kilka odcinków na zgłębienie dwudziestu przykazań zawartych w 12 i 13 rozdziałach Księgi Wyjścia.

Film znajduje się w katalogu: Odkupienie Izraela


Komentarze