10 plaga: Szczyt zła (Ap 6,11)00:15:41

zwiń opis video pokaż opis video
Przez ostatnie dziewięć plag egipskich obserwowaliśmy z jednej strony wzrost uporu faraona, z drugiej strony coraz głośniejsze i dotkliwsze wołania Boże. Każdy zdrowo-myślący człowiek już by się dawno nawrócił. Egipcjanie już się nawrócili, czarownicy już się upokorzyli przed Bogiem, jedynie faraon konsekwentnie upiera się przy swoim. Plagi egipskie były przestrogą, dziesiąta plaga nadejdzie jako kara za upór faraona, po osiągnięciu przez niego szczytu zła.
Ta sama prawda zostanie przedstawiona w Księdze Apokalipsy. Pismo Święte od początku do końca i na różne sposoby opowiada nam o tajemnicy z jednej strony ludzkiej wolności i z drugiej ludzkiego uporu, nazywanego przez Biblię grzechem. Bóg sam siebie ograniczył dając człowiekowi wolność. Bóg chce, żeby człowiek dokonywał wyborów. Człowiek jest powołany do miłowania Boga w wolności, bez przymusu. Ale Bóg nie chce, żeby człowiek był biernym odbiorcą daru życia. Człowiek świadomie i dobrowolnie musi podejmować życie oferowane mu przez Boga. Będzie to łopatologiczne wyjaśnione na zakończeniu Tory, w trzydziestym rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa. Oto stawiam przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Wybierze życie! (Pwt 30, 15 - link). My mamy dokonać wyboru. Bóg nie chce wybrać za nas. Bóg pragnie miłości, a miłować można tylko w wolności.
Pismo Święte rodzi człowieka do wolności i miłości. Dzięki wyrazistym opisom dwóch dróg daje nam wolność wyboru, ostrzegając przy tym, że sami będziemy musieli ponosić konsekwencje własnych wyborów! Dzięki temu, że sami żyjemy w czasoprzestrzeni, możemy poeksperymentować i doświadczać skutki naszych wyborów: przez jakiś czas możemy podążać jedną drogą, doświadczać skutki tego wyboru, następnie zawracać w kierunku drugiej drogi. To jest możliwe dopóki żyjemy na tym świecie. W chwili śmierci nasza dusza opuści czasoprzestrzeń i nie będziemy już mogli się zmieniać ani naprawiać naszych dawnych błędów.

Wracając do faraona, poczynania Boga mają na celu pokazanie faraonowi konsekwencji jego wyborów. Skoro faraon wybiera drogę śmierci, musi przyjąć skutki tej decyzji: droga śmierci spowoduje nieszczęście jego i wszystkich Egipcjan. Każda plaga, każdy cios była konsekwencją decyzji faraona. Nie chciał słuchać, nie chciał wierzyć, nie chciał być posłuszny usłyszanemu Słowu Bożemu. Chciał zamordować Mojżesza i Hebrajczyków, dlatego sam zasłużył na śmierć.
Trudno nam się pogodzić z tą narracją, bo jesteśmy opanowani ideologią libertynizmu. Uważamy, że nam przysługuje prawo wybierania śmierci bez ponoszenia konsekwencji naszych czynów! To jest zaskakujące rozumowanie, ale w taki właśnie sposób się zachowujemy, kiedy wybieramy libertynizm. Gdy tylko doświadczamy nieszczęścia, uważamy siebie za ofiarę Bożej niesprawiedliwości, choć sami wybraliśmy drogę prowadzącą do nieszczęścia odcinając się od Boga, który jest jedynym źródłem miłości i życia.

Dziesiąta plaga egipska jest powiązana z osiągnięciem apokaliptycznego szczytu zła (Ap 6, 11). Pojęcie szczytu rozróżnia drogę życia od drogi śmierci. Życie i szczęście nie mają szczytu, nie mają górnej granicy. Natomiast Bóg postawił granicę dla śmierci i nieszczęścia. Dopóki jeszcze nie dotarliśmy do tej granicy, Bóg daje nam szansę, Bóg daje nam czas na nawrócenie.
Tym niemniej istnieje taki punkt, kiedy człowiek aktem woli podejmuje ostateczną decyzję, wiążącą go na całą wieczność. Człowiek wówczas przekracza punkt, z którego nie ma już powrotu. Po osiągnięciu tego punktu Bóg otwiera pieczęcie sądu (Ap 6-11). Plagi egipskie są zapowiedzią tego, co spotka tych, którzy odrzucili drogę życia i wybrali drogę śmierci.
Sprawiedliwe jest, żeby poczynione zło spadło na autorów zła. Odrzucenie tej zasady obnaża hipokryzję zło czyniących. Sami chcą czynić zło dopóki skutki ich grzechów spadają na otaczających ich ludzi, natomiast nie chcą przyjąć na siebie skutki własnych grzechów.
Opowiadanie biblijne jest przestrogą następującej treści: jeśli się nie nawrócicie, jeśli nie zawrócicie z drogi śmierci, jeśli nie zmienicie waszego postępowania, wówczas całe zło popełnione przez was wróci do was. Każdy z nas stanie kiedyś na własnym sądzie i będzie rozliczony z każdego popełnionego czynu. Faraon może o tym zaświadczyć. Został dziewięciokrotnie ostrzeżony, ale nie zważał na Boga Abrahama.
To jest ostrzeżenie dla nas: Boga nie można lekceważyć. Każdy z nas ma wyznaczoną własną miarę, własną granicę z której się już nie ma odwrotu! Wielu z nas liczy na to, że się nawróci tuż przed śmiercią. Niestety może się tak zdarzyć, że zbyt daleko przebrniemy drogą śmierci, drogą zatwardzenia, drogą odrzucenia Zbawiciela. Zbierzemy owoce własnych wyborów, własnej wolności. Nie będziemy mogli zrzucać winy na nikogo. Odkupiciel nie będzie w stanie nam pomóc, bo sami odrzucimy rękę wyciągniętą przez Niego! To naprawdę straszne i przerażające, ale istnieje taka możliwość: stać nas na to, żebyśmy dobrowolnie wybrali piekło, czyli śmierć wieczną!

Film znajduje się w katalogu: Plagi egipskie


Komentarze