Biłem psa do momentu aż przestał skomleć00:01:11
- server:
- format:
- bufferingTime:
- bufferLevel:
- drmTimeSeconds:
- estimatedBandwidth:
- streamBandwidth:
- width:
- height:
- loadLatency:
zwiń opis video
pokaż opis video
Dodał: gorzowianin
Tak, przyznaję się do winy. Powiesiłem psa na drzewie i biłem metalową rurką, bo on zniszczyła sąsiadowi kurtkę. Po kilku uderzeniach zostawiłem ją, bo myślałem, że już nie żyje – tak w poniedziałkowy poranek przed gorzowskim sądem zeznawał Adam B. z Łośna – oprawca Mejdej. Wyrok jeszcze nie zapadł.
Komentarze
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie (zobacz naszą politykę). Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach Twojej przeglądarki. RODO - Informacje