Błogosławieństwa i przekleństwa (Kpł 26)00:38:59

zwiń opis video pokaż opis video
Przedostatni rozdział Księgi Kapłańskiej zamyka całą narrację szeregiem błogosławieństw i przekleństw: błogosławieństwa dla tych, którzy słuchają i wypełniają, przekleństwa dla tych, którzy nie chcą słuchać lub wypełniać. Na papierze zasady wydają się proste, ale życie pokazuje, że człowiek z różnych powodów pakuje się w tarapaty, z których później nie potrafi się sam wyciągać. A jednak chęć pomocy osobom błądzącym spotyka się często z zaskakującą odmową ze strony naszych bliskich. Koloryzując, to przypomina taki dowcip, kiedy ptak proponuje swoją pomoc człowiekowi spadającemu z dziesiątego piętra, ale w odpowiedzi słyszy odmowę pod pretekstem, że póki co wszystko dobrze, póki co wszystko dobrze Ten dowcip wydaje się absurdalny, ale tak właśnie rozumuje większość ludzkości, która nie chce patrzeć na życie całościowo.
Nasz dwudziesty szósty rozdział przychodzi jako łopatologiczne wołanie o mądrość, analogicznie do końcowego wołania Księgi Powtórzonego Prawa: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście (...) - wybierz życie! (Pwt 30, 15). Prościej nie można tego wyłożyć, nie można wyraźniej dać wolności wyboru. Większość ludzi chce odkładać wybór na później, unika odpowiedzi, jednak udzielanie odpowiedzi na to pytanie jest obowiązkowe. Bóg stworzył człowieka dla miłości, nie pragnie dysponować niewolnikami, pragnie rodzić dzieci podobnych do Boga, a więc wolnych i świętych.
Błogosławieństwa i przekleństwa nie są próbą manipulacji ze strony Boga. Dobrze je oddaje następująca historyjka: ktoś spadł ze burty do morza. Kapitan statku rzuca mu linę ratunkową i mu tłumaczy: Trzymaj się mocno tej liny i jej nie puszczaj. Jeśli się jej będziesz trzymać, wciągnę cię na pokład. Jeśli ją puścisz, zginiesz. Nie ma w tych słowach próby manipulacji ani groźby. Prawo Boże jest tą liną ratunkową. Kto się jej będzie trzymał uratuje życie, kto nią pogardzi zginie. Dlatego błogosławieństwa i przekleństwa są uzależnione od wyboru wypełniania Prawa Bożego.
Księga Kapłańska długo opisywała cielesną drogę prowadzącą do świętości - do zaślubin z Bogiem. Błogosławieństwa końcowego rozdziału potwierdzają tę obietnicę: jeśli się będziesz trzymał wytyczonej drogi, będziesz coraz bardziej żył i będziesz coraz bardziej szczęśliwy. Jeśli od niej zboczysz według własnego widzimisię, będziesz oddany skutkom swoich wyborów i zginiesz. Nie będziesz mógł powiedzieć, że nie wiedziałeś. Wiedziałeś, ale nie chciałeś dać wiary. Jesteś ostrzeżony: nie ma alternatywnej drogi
Rozdział dwudziesty szósty opowiada o WOLNOŚCI, ale wzywa przede wszystkim do WIARY. Bóg wymaga od nas wolnego wyboru wiary. Wolność to nie swawola. Łudzi się ten, kto myśli że może żyć bez żadnego pana. Przez chwilę chełpi się swoją niezależnością, ale kończy samotny i rozgoryczony. Wyzwolenie dokonuje się przez wiarę w prawdomówność kapitana statku.
Usłyszeliśmy lapidarne przypomnienie Prawa Bożego symbolizowanego przez trzy kluczowe zasady:
drugie przykazanie Dekalogu jest potępieniem wszelkiej formy bałwochwalstwa (por. 20, 4 - link),
następnie wymieniona jest instytucja szabatów i świąt liturgicznych, które są uświęceniem czasu, oraz
instytucja świątyni, która jest uświęceniem miejsca - a konkretnie najświętszego miejsca, gdzie Bóg czeka na intymne spotkanie ze swoim ludem.
Po przypomnieniu trzech podstawowych zasad usłyszeliśmy obietnicę pięciu błogosławieństw:
1. obfitość plonów,
2. bezpieczeństwo i pokój,
3. zwycięstwo nad wrogami,
4. płodność rodzin i ziemi
5. Boża obecność wśród swego ludu.
Ostatnie błogosławieństwo jest szczególnie cenne, ponieważ obiecuje powrót do raju na Ziemi, do statusu Adama i Ewy sprzed grzechu pierworodnego, kiedy Bóg przechadzał się swobodnie po Ziemi i lubił przebywać wśród swoich dzieci.
Wszystko jest czynione pod znakiem wolności jak to przypomina trzynasty werset: Bóg rozbił drągi naszego jarzma, żebyśmy chodzili z podniesioną głową, z godnością synów króla! Oto wspaniała obietnica. Zauważcie jak bardzo jest to pociągający projekt, dużo bardziej atrakcyjny od pseudo wolności hasła róbta co chceta, kiedy nikczemny robak myśli, że stał się panem świata i może obejść się bez wszelkich praw, z pogardą dla ludzi słabszych od niego.
Prawo silniejszego prowadzi do anarchii, nieszczęścia i śmierci, o tym właśnie będzie mowa w dalszym ciągu tekstu, wymieniającego pięć przekleństw. Przy ich czytaniu pamiętajmy, że są one warunkowe. Jak refren będzie brzmiało wyjaśnienie: Jeżeli nie będziecie Mnie słuchać i nie będziecie wykonywać tych wszystkich MICWOT (nakazów), jeżeli będziecie gardzić moimi HUKKOT (ustawami - link), jeżeli wasz NEFESZ (wasza dusza - link) będzie się brzydzić moimi MISZPATIM (wyrokami), tak że nie będziecie wykonywać moich MICWOT i złamiecie moje przymierze wówczas spadnie na was pięć przekleństw, a raczej skutków waszych grzechów, mianowicie:
1. choroby i klęski,
2. susza i nieurodzaj,
3. dzikie zwierzęta,
4. wojna, zaraza i głód,
5. zniszczenie i niewola.

Film znajduje się w katalogu: Kodeks świętości


więcej

Komentarze