Oliwa do świecznika i znaczenie sanktuarium (Wj 27, 20-21)00:09:28

zwiń opis video pokaż opis video
Drzewa oliwne nie rosną na pustyni. Izraelici nie mogli wynieśli tyle oliwy z Egiptu, bo przy pustynnych temperaturach każdy olej szybko jełczeje. Mamy kolejną wskazówkę na to, że ten fragment nie został zredagowany przez Mojżesza, ale przez późniejszych kapłanów. To stawia również pod znakiem zapytania cały wcześniejszy opis: czy pustynne sanktuarium dokładnie wyglądało, jak to zostało opisane? Czy naprawdę musiało ważyć 54 tony? Rabini ortodoksyjni rozwiązują ten problem powołując się na cud. Pozostali rabini przystali na to, że opis biblijny nie jest dziennikarskim sprawozdaniem z tego, co się wydarzyło po wyjściu z Egiptu, podobnie jak opis stworzenia nie jest dziennikarskim opisem fizycznych zjawisk na początku stworzenia.
Autor biblijny skupia się raczej na poszukiwaniu sensu i posługuje się symbolami. Rozmach pustynnego sanktuarium został prawdopodobnie podkręcony przez kapłanów dla celów katechetycznych. Dobra nowina jest następująca: Bóg chce mieszkać wewnątrz swojego Ludu, w materialnej, cielesnej postaci. To jest ważne, bo nam też grozi pokusa przesadnego uduchowienia. To prawda, że Boga można spotkać wszędzie i że żaden budynek nie może go pomieścić. A jednak Bóg chce fizycznie mieszkać wśród nas, nawet nie tyle w jakimś namiocie, ale w żywym i cielesnym tabernakulum, mianowicie w każdym człowieku! Święty Jan, po spisaniu słów Jezusa skierowanych do Żydów: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo natychmiast wyjaśnił: On zaś mówił o świątyni swojego ciała (J 2, 19.21). Taki jest ostateczny sens opowiadania biblijnego: Bóg chce prawdziwie i cieleśnie zamieszkiwać na świecie, konkretnie w każdym człowieku. Człowiek jest żywym i docelowym tabernakulum. Mojżesz od początku podkreślał, że dary na budowę sanktuarium mają pochodzić od serca, od wnętrza. Serca Izraelitów mają być ukierunkowane na Boga tak samo jak światła boczne menory były ukierunkowane na centralne światło.
Bóg chce mieszkać w każdym indywidualnym człowieku, ale chce również mieszkać we wspólnocie. Sanktuarium pełni przede wszystkim taką rolę, że skupia wspólnotę wokół wspólnego ołtarza. Religia ustanowiona przez Boga nie jest religią indywidualistyczną. Sanktuarium nie jest poczekalnią dworcową, nie jest stadionem, nie jest muzeum, ale miejscem, gdzie pamięć jest żywa i życiodajna. Łączy pokolenia ze sobą tak samo jak tkaniny okrywające sanktuarium są ze sobą zespolone złotymi sprzączkami. Sanktuarium łączy 12 szczepów Izraela, które są 12 różnymi sposobami przeżywania własnej historii. Każdy z tych szczepów ma własną historię, własne cechy, ale w sanktuarium wszystkie te różnice znikają. Tam ludzie odkrywają, że mają wszyscy podobną duszę, że razem tworzą jeden cielesny Lud Boży, że każdy człon tego ciała posiada własne cechy i własne zadania, ale zawsze w służbie wspólnego celu.
Pustynne sanktuarium jest miejscem spotkania, jest miejscem randki z Bogiem. Ta randka posiada swoje reguły, które stoją na straży wolności mówię o przepisach Dekalogu i o Kodeksie Przymierza. Te przepisy pomagają ludziom wzrastać i dorosnąć do Boga. Nie chodzi o to, aby Boga sprowadzić do poziomu człowieka, ale aby człowieka wynieść do poziomu świętości samego Boga. Aby to osiągnąć, wierzący muszą słuchać Boga i być posłuszni usłyszanemu słowu, muszą pozwolić na wyprowadzenie siebie z domu niewoli, nie tylko zewnętrznie, ale również wewnętrznie.
Żaden władca nigdy nie będzie mógł odebrać wolności wewnętrznej dzieci Bożych. Mojżesz opuścił uciskający system faraona i kroczył po pustyni na czele Ludu Bożego, Jezus zaangażował się cieleśnie i sam wytyczył nam drogę wolności. Ta droga przechodzi zawsze przez Krzyż i Kalwarię, o czym świadczy osiem błogosławieństw. Stąd każde sanktuarium kultywuje pamięć o wydarzeniu wybawienia, wyzwolenia i łączy pokolenia między sobą: zaczynając od pustyni Synaj, przez świątynię Jerozolimską, aż do kościołów chrześcijańskich, gdzie prawdziwie przebywa Jezus Chrystus w swoim ciele i swojej krwi, w swojej duszy i w swoim Bóstwie.
Pustynne sanktuarium już zawiera w sobie całą tę wspaniałą przyszłość. Nie chodzi o to, żeby roztrząsać czy historycznie to sanktuarium było małym namiotem z koziej skóry, czy wspaniałym pałacem ze skóry delfinów mniejsza o to. Późniejsze pokolenia zrozumiały jego znakomite znaczenie i prawdopodobnie ozdobiły go złotem, srebrem, brązem, drewnem akacjowym i tkaninami w trzech odcieniach czerwieni. Jedno ma się rozumieć: ten namiot ma kapitalne znaczenie, bo nadaje sens naszym obecnym kościołom i tabernakulom. Zresztą nasze tabernakula od niego biorą swoją symbolikę: one również powinny być ze złota, powinny mieć nad sobą podobizny aniołów (cherubów), powinny być przykryte zasłoną (liturgiczne konopeum), powinna się przed nimi palić lampa wieczysta (jako odpowiednik menory) i są nierozerwalnie związane z ołtarzem ofiarnym, na którym jest kładziony ofiara jako chleb dziękczynny (czyli eucharystyczny).

Film znajduje się w katalogu: Sanktuarium


Komentarze