SZTOKHOLM - STOLICA SZWECJI - VAN LIFE VLOG #5500:20:38

zwiń opis video pokaż opis video
Dodał: podrozovanie
Subskrybuj nasz kanał: https://bit.ly/2Org3Fc
Polub nas na FB: https://www.facebook.com/podrozovanie/
KLIKNIJ TUTAJ PO WIĘCEJ
Nasza oficjalna strona: http://podrozovanie.pl/
Instagram: #podrozovanie
TikTok: PodrozoVanie lub http://vm.tiktok.com/JeVhM7/

Podoba Ci się nasz kanał? Możesz pomóc w jego rozwoju i wesprzeć nas poprzez Patronite: https://patronite.pl/podrozovanie
___
Prosto z Oslo pojechaliśmy naszym campervanem do stolicy Szwecji - Sztokholmu. Miasta znacznie różniącego się od stolicy Norwegii. W Sztokholmie widać ślady historii na każdym kroku.
Zostawiliśmy naszego vana na parkingu bezpłatnym pod laskiem i przesiedliśmy się na nieużywane od dawna rowery. Dotarcie do centrum zajęło nam mniej więcej 25 min.
O poranku dnia pierwszego wybraliśmy się na zwiedzanie Sztokholmu z przewodnikiem w ramach Free Walking Tour, czyli bezpłatnym oprowadzaniu przez miejscowych. Mimo iż ta opcja jest z nazwy bezpłatna to zawsze zostawiamy napiwek przewodnikom by wynagrodzić im ich trud i czas.
Niestety podczas podróży do centrum, blaszka nad łańcuchem się oderwała i Łukasz musiał ją zdemontować na zawsze i zostawić w koszu. Przez to się spóźniliśmy i grupa poszła bez nas.
Korzystając z okazji, że byliśmy w centrum wybraliśmy się na zakupy w secondhendach. Czyli sklepach z używaną odzieżą i rzeczami, o których słyszeliśmy, że są bogato wyposażone i warto w nich pogrzebać. Kasia kocha ten sposób kupowania. Gdy ona zniknęła wśród wieszaków, Łukasz wybrał się na stoisko z RTV i rzeczami do domu. Można tam kupić naprawdę fajne rzeczy za rozsądną cenę.
Po zakupach odwiedziliśmy kolegów i koleżanki Łukasza z jego byłej pracy, a zaraz po tym na rowerkach poznawaliśmy miasto.
Na zwiedzanie z przewodnikiem udało nam się załapać dopiero drugiego dnia. Do wyboru były dwie opcje zwiedzania Sztokholmu. Pierwsza grupa poszła oglądać zabytki Starego Miasta, a druga grupa (w której byliśmy my) poznała miasto z trochę innej perspektywy. Pan przewodnik (pochodzenia Australijskiego) skupił się na opowiadaniu ciekawostek o mieście i ludziach związanych ze stolicą Szwecji. Jedną z tych ciekawostek było zaprowadzenie nas pod bank, w którym narodził się termin syndrom sztokholmski. Tam wytłumaczył całą historię związaną z napadem na bank w 1973 roku. Niesamowitym wydarzeniem było pojawienie się przy naszej grupie ekipy telewizyjnej, która właśnie kręciła na ten temat reportaż. Wraz z ekipą był jeden z uczestników tego napadu, który potwierdził całą historię i dodał kilka wątków od siebie! Prawdziwy świadek historii!

Komentarze