DP022 Przykazanie wykupienia pierwocin (Wj 13, 13)00:07:41

zwiń opis video pokaż opis video
Będzie to dla ciebie znakiem na ręce i przypomnieniem między oczami, aby prawo Pana było na twoich ustach, bo ręką potężną wywiódł cię Pan z Egiptu. I będziesz zachowywał to postanowienie rokrocznie w oznaczonym czasie, gdy Pan wprowadzi cię do kraju Kananejczyka, jak poprzysiągł tobie i przodkom twoim, i da go tobie. I oddasz wszelkie pierwociny łona matki dla Pana i wszelki pierwszy płód bydła, jaki będzie u ciebie; co jest rodzaju męskiego, należy do Pana. Lecz pierworodny płód osła wykupisz jagnięciem, a jeślibyś nie chciał wykupić, to musisz mu złamać kark. Pierworodnych ludzi, z synów twych, wykupisz. Gdy cię syn zapyta w przyszłości: Co to oznacza? - odpowiesz mu: Pan ręką mocną wywiódł nas z Egiptu, z domu niewoli. Gdy faraon wzbraniał się nas uwolnić, Pan wybił wszystko, co pierworodne w ziemi egipskiej, zarówno pierworodne z ludzi, jak i z bydła, dlatego ofiaruję Panu męskie pierwociny z łona matki i wykupuję mego pierworodnego syna. Będzie to dla ciebie znakiem na ręce i ozdobą między oczami, przypominając, że Pan potężną ręką wywiódł nas z Egiptu». (Wj 13, 9-16)
Dwudzieste drugie przykazanie Tory nakazuje wykupienie pierwocin i pierworodnych, w późniejszej historii to wykupienie przyjęło formę dziesięciny. Sprawa jest pozornie przyziemna, w rzeczywistości obnaża bardzo kluczową prawdę duchową: jako ludzie nie jesteśmy właścicielami żadnych naszych dóbr: ani naszego majątku, ani naszego ciała, ani naszego czasu. Wszystko to otrzymujemy od Boga w zarządzanie, nie w posiadanie.
Aby każde pokolenie sobie o tym przypomniało, Bóg ustanowił obrzęd dziesięciny. Dzięki temu każdy czuje po kieszeni, że to co otrzymał pochodzi od Boga i do niego ma wrócić. Od nas zależy wyłącznie dobry użytek tych darów. Jezus wyjaśniał tę prawdę na różne sposoby w Ewangeliach: przypominał, że człowiek jest jedynie sługą lub zarządcą, który przy powrocie właściciela będzie musiał zdawać szczegółowe rachunki ze swoich rządów: to, co każdy z nas otrzymał w darze musi procentować. Dotyczy to zarówno rzeczy fizycznych, jak i duchowych, na przykład: naszych zdolności, umiejętności i przede wszystkim naszego czasu. Każdy otrzymuje w darze czas. Ten czas musi być wykorzystany w dobrym celu, aby był owocny.
Oto jak Jezus wyjaśniał te tematy Alicji Lenczewskiej (polskiej mistyczce zmarłej w roku 2012):
Moc i łaski, jakie dałem każdemu człowiekowi, są Moją własnością. Ja jestem ich szafarzem i dysponentem jedynym. Trzeba więc być ostrożnym: pytać jak, kiedy i gdzie je użyć. Trzeba zachować wielką ostrożność, bo szatan żeruje na słabościach człowieka, by Moje łaski zostały użyte w zły sposób.
Im większe łaski daję, tym bardziej troszczę się, by przyniosły piękny plon. Tym bardziej pragnę oczyścić z wszelkich ludzkich słabości.
Im większe posłannictwo wyznaczam i doniosłe powołanie daję, tym bardziej ćwiczę, doskonalę i przygotowuję do jego wypełnienia.
Czyni to Moja Miłość, bo pragnę, aby każdy osiągnął szczyt, na który go prowadzę. Im szczyt wyższy, tym droga trudniejsza, tym skały twardsze i wichry bardziej smagające.
Ale przecież człowiek nie idzie sam, Ja jestem z nim.
Jeśli chce iść sam i próbuje, wtedy kaleczy dłonie, wtedy spada, doznając bolesnych uderzeń. Jeśli odrywa wzrok ode Mnie, by widzieć siebie i przebytą drogę - może zboczyć ze szlaku.
Ja jestem! Ja chcę prowadzić, bo jedynie Ja znam drogę i wiem, jak ominąć ostrza skał i przekroczyć rozpadliny. Jedynie Ja mogę osłonić od wichrów przeciwnych, które im wyżej, tym ostrzej smagają.
Trzeba przylgnąć do Mnie zupełnie, nie czynić żadnego ruchu samodzielnie, pozwolić się nieść w ciszy i ufności serca. Moja miłość osłoni, uleczy, uciszy. Jej trzeba się oddać. Jej trzeba się poddać całkowicie i zaufać do końca, choćby huragan kruszył skały i miotał wszystkim.
Ja jestem ponad żywiołami i każdą burzę uciszę, by ocalić Moje dziecko. Nie trzeba płakać nad sobą ani oglądać sińców zadanych przez innych. Trzeba poddać się Mojej miłości, która jest w duszy własnej i w ludziach, w których przychodzę. To balsam, który ukoi żal i rany uleczy, i doda sił, by iść dalej drogą Mojej miłości na szczyt, jaki wyznaczyłem.
Ufaj, Moje dziecko, Ja kocham i chronię, i prowadzę.
(Alicja Lenczewska, Świadectwo, 5.VI.1987)
Widzimy, że Boże wymagania są radykalne. Jesteśmy powołani do Miłości, do miłości absolutnej i doskonałej. Obrzęd dziesięciny jest malutkim kroczkiem, który przypomina nam o tym, że nie jesteśmy właścicielami naszych dóbr: ani materialnych, ani duchowych. Będziemy musieli zdawać sprawę z naszych rządów.
Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
#613DP

Film znajduje się w katalogu: 613 Duchowych Przykazań


Komentarze