Obłok zakrywa i odkrywa (Lb 9, 15-23)00:14:46

zwiń opis video pokaż opis video
Uf, wreszcie zamykamy etap budowy świątyni, poświęcenia ołtarza i ustanowienia kapłaństwa, jesteśmy już gotowi do wyruszenia w drogę. Wytrwali słuchacze naszego kanału kojarzą, że ostatni rozdział Księgi Wyjścia (link) kończył się właśnie w takim samym miejscu, kiedy świątynia była zbudowana i zostały pokryta słupem obłoku.
Jak widać Księga Liczb powtarza zakończenie Księgi Wyjścia, co jakby zamyka klamrą całą Księgę Kapłańską i pierwszą połowę Księgi Liczb. Słup obłoku pojawił się po raz pierwszy w chwili opuszczenia Egiptu, przed przejściem przez Morze Czerwone (Wj 13 - link). Drugi raz usłyszeliśmy o nim w ostatnim rozdziale Księgi Wyjścia przy poświęceniu Namiotu Spotkania. Skoro w Księdze Liczb znów omawiamy poświęcenie Przybytku oraz skoro znów ruszamy w drogę przez pustynię, nic dziwnego że wraca temat słupa obłoku.
W tym odcinku pochylimy się dalej nad tym dziwnym znakiem, który jest pierwszym krokiem w kierunku wcielenia duchowego Boga. Słup obłoku z jednej strony objawia Bożą obecność, z drugiej strony zakrywa Jego oblicze, jakby trochę odsłaniał Bożą obecność, ale ją też zakrywał. Tutaj dotykamy paradoksu, którego ludzki umysł nie potrafi ogarnąć, mianowicie Bóg jest z jednej strony transcendentny (to znaczy radykalnie inny), ale równocześnie jest tak bliski, że chce się ze swoimi dziećmi komunikować poprzez Słowo oraz poprzez zawarcie Przymierza. Sam fakt możliwości nawiązania osobowej relacji z Bogiem wymaga, żeby Bóg był od człowieka w pewnym stopniu oddalony, różny. Z bóstwem immanentnym nie można nawiązywać relacji osobowej, bo wówczas nie można stanąć naprzeciw siebie i nawiązać kontakt.
Ludzkie kategorie myślowe zawodzą w stosunku do JHWH. Dla ludzkiej myśli, albo Bóg jest immanentny i dochodzi do fuzji między Bogiem a człowiekiem, co uniemożliwia relację osobową, albo Bóg jest transcendentny i jest tak daleki, że jest obojętny i nieczuły, na wzór wielkiego zegarmistrza. Nie ma żadnej innej religii poza religią biblijną, która by mówiła o Bogu transcendentnym a jednak bliskim, bo ludzkiemu umysłowi wydaje się to sprzeczne samo w sobie. Co dowodzi prawdziwości objawienia biblijnego: nie może ono być ono owocem ludzkiej wyobraźni, skoro objawione prawdy przekraczają ludzki rozum, a nawet zaprzeczają ludzkiemu rozumowaniu. Biblia posuwa się do takiego ekstremum, że transcendentny Bóg nie tylko nawiązuje osobową relację z człowiekiem, ale nawet pragnie intymności z nim, pragnie miłości absolutnej i wyłącznej, pragnie zawrzeć z nim prawdziwe małżeństwo. Takiego obrotu sprawy nie mógł sobie wyobrazić żaden człowiek
W żadnej religii wymyślonej przez człowieka nie mamy do czynienia z Bogiem, który jest równocześnie transcendentnym i jedynym. W religiach starożytnych możemy znaleźć pojęcie nadrzędnego bóstwa, ale jest zawsze jednym spośród wielu bóstw. Na przykład kiedyś mówiliśmy (link), że pierwsze poszlaki monoteizmu odnotowano u faraona Echnatona, jednak naukowcy porzucili już poglądy jakoby religia biblijna wywodziła się od Echnatona właśnie z tego względu, że pojęcie jedynego Boga jest radykalnie nowatorskie, a nawet jeśli bóstwo Echnatona jest wyższe od pozostałych bóstw, nie jest jedyny. A więc pojęcia Boga transcendentnego i jedynego jest unikalne w skali światowej. Nawet Abraham, Izaak i Jakub nie pojmowali JHWH jako jedynego Boga. Dla nich JHWH był ICH Bogiem, ale nie kwestionowali pozostałych bóstw pogańskich. Bóg objawił dopiero Mojżeszowi, że jest Bogiem jedynym i transcendentnym, rodzicielem, karmicielem, wyzwolicielem i uświęcicielem. Ta idea jest tak odległa ludzkiemu rozumowaniu, że trzeba będzie bardzo dużo czasu, zanim sami Izraelici ją zaakceptują.
Filozof mógłby jeszcze się zgodzić z tym, że istnieje Bóg jedyny i transcendentny, ale nie ośmieliłby wyobrazić sobie, że taki Bóg się objawia w akcie rozumnym i osobowym. Dla filozofa Bóg, jeśli jest transcendentny, mieszka nad chmurami i zajmuje się swoimi sprawami, nie ubiega się o kontakt z człowiekiem. Na przykład Islam, który przecież wywodzi się z kultury semickiej, twierdzi że Bóg jest absolutny i jedyny, ale zabrania mu objawienia siebie w świecie materialnym, co według niego skutkowałby utratą transcendencji. Tutaj widać ludzką rękę: człowiek może sobie wyobrazić absolutną transcendencję, ale nie może sobie wyobrazić, żeby taka transcendencja nawiązała kontakt z człowiekiem. Autor religii islamskiej sprowadził Boga to tego, czego sam potrafił sobie wyobrazić, wyznaczył Bogu miejsce, którą sam postanowił!


Biblia Pięcioksiąg Tora
Stary Testament Tanach
Księga Liczb Bemidbar Numeri

Film znajduje się w katalogu: Przygotowanie do marszu


więcej

Komentarze